Protest na granicy. Polska konsul porównuje rolników do Armii Czerwonej

Protest rolników na granicy z Ukrainą. Polska konsul generalna porównuje demonstrantów do Armii Czerwonej
fot. Twitter / @coolfonpl

Polska konsul generalna we Lwowie porównała polskich rolników protestujących na granicy z Ukrainą do… Sowietów, którzy w 1944 roku biernie wobec Powstania Warszawskiego oczekiwali na prawym brzegu Wisły na jego upadek. Rolnicy od dłuższego czasu blokują przejścia graniczne z Ukrainą w ramach protestu przed psuciem unijnego rynku żywności napływem ukraińskich towarów. „A dzisiaj co robią „polscy” rolnicy i przewoźnicy? Nie wierzę, że to Polacy…” – pisze na Facebooku Eliza Dzwonkiewicz.

REKLAMA

„Nie mogę już dłużej milczeć. Z miłości do własnej Ojczyzny. Nie mogę udawać, że nie widzę tych hańbiących Polskę działań na granicy polsko-ukraińskiej. Przepraszam Was drodzy ukraińscy Przyjaciele. To co się dzieje nie może być dziełem moich Rodaków” – rozpoczęła wpis w mediach społecznościowych Eliza Dzwonkiewicz.

Pełniąca od 2019 roku funkcję polskiej konsul generalnej we Lwowie, Dzwonkiewicz postanowiła odnieść się do sytuacji a polsko-ukraińskiej granicy. Obecnie trwają tam zakrojone na szeroką skalę protesty polskich rolników. Farmerzy blokują przejazd dla ciężarówek, a czasem nawet pociągów z Ukrainy. Chodzi o zatamowanie napływu do Polski i Unii Europejskiej tańszej i nieobjętej unijnymi regulacjami żywności ukraińskiej, co powoduje spadek rentowności produkcji krajowej a w konsekwencji nawet bankructwa polskich rolników.

REKLAMA

Polska konsul generalna we Lwowie porównuje rolników do czerwonoarmistów, oczekujących na upadek Powstania Warszawskiego

„Gdy, jako nastolatka dowiedziałam się, że podczas Powstania Warszawskiego stojący po prawej stronie Wisły Rosjanie w 1944 roku nie zgodzili się na śródlądowanie samolotów alianckich (w celu uzupełnienia paliwa) niosących pomoc walczącej Warszawie myślałam, że tak haniebnie mogą się zachować tylko ruscy. Ostatecznie pomoc, która była przeznaczona dla Powstańców była zrzucana z tych samolotów wcześniej na przedpolach Warszawy, zupełnie przypadkowo i trafiała w ręce niemieckie. Byłam wówczas, jako nastolatka przekonana, że tylko ruscy mogą spokojnie patrzeć jak inny naród się wykrwawia…. że my, Polacy nigdy byśmy czegoś podobnego nie zrobili” – wspominała polska konsul generalna.

„A dzisiaj co robią „polscy” rolnicy i przewoźnicy? Nie wierzę, że to Polacy…. Prawdziwy Polak nigdy nie zadałby ciosu w plecy walczącym o wolność sąsiadom. Nie chodzi o postulaty, chodzi o formę protestu. Hańba i wstyd. PRZEPRASZAM walczącą Ukrainę, przepraszam….” – napisała na Facebooku Dzwonkiewicz.

REKLAMA

Do postu dołączyła zdjęcie obrazu, na którym widać dwie kobiety. Obraz przedstawia „dwie siostry” – Polskę i Ukrainę. Jak pisze Dzwonkiewicz – ten obraz podarowała jej młoda ukraińska malarka „z wdzięczności za okazaną Ukraińcom przez Polaków pomoc.

„Obraz przedstawia siostry Polskę i Ukrainę w czułym objęciu. Dlaczego to wszytko niszczymy?” – skwitowała polska konsul generalna we Lwowie.

REKLAMA

fot. screen Facebook / Eliza Dzwonkiewicz
Podziel się: