
Międzynarodowe poszukiwania Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, zyskały nowy wątek po oficjalnym komunikacie wydanym przez węgierską policję.
REKLAMA
Sprawa, która od dłuższego czasu elektryzuje polską opinię publiczną w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, przeniosła się na grunt dyplomatyczno-policyjny po spekulacjach medialnych sugerujących obecność polityka na terytorium Węgier.
W odpowiedzi na te doniesienia oraz liczne zapytania płynące ze strony mediów, tamtejsze służby zdecydowały się na jednoznaczne wyjaśnienie sytuacji, ucinając tym samym narastające domysły o potencjalnym ukrywaniu się poszukiwanego w Budapeszcie lub jego okolicach.
Węgierska policja reaguje
Z oficjalnej odpowiedzi węgierskiej dla WP policji wynika, że tamtejsze organy ścigania nie dysponują obecnie żadnymi informacjami, które potwierdzałyby obecność Marcina Romanowskiego na Węgrzech. Służby podkreśliły, że do chwili obecnej nie dokonano zatrzymania wymienionej osoby, a w ich systemach nie figurują dane wskazujące na aktualny pobyt polityka w tym kraju.
REKLAMA
Jednocześnie węgierska policja zaznaczyła, że w przypadku otrzymania stosownych wniosków w ramach międzynarodowej pomocy prawnej, działa ona zawsze zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami, jednak w tym konkretnym kontekście nie odnotowano żadnych działań operacyjnych odpowiadających medialnym scenariuszom.
