
Creative Commons Zero, Public Domain Dedication
Rozpoczęły się starania o usunięcie kolejnego włodarza polskiego miasta. Inicjatorzy akcji referendalnej w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Miasta Warszawy poinformowali, że w pierwszym tygodniu zebrali 27,5 tys. podpisów. Zbiórka prowadzona jest od 30 lipca i ma potrwać do 28 września 2026 roku.
Akcję prowadzi Maciej Wilk, inicjator Stołecznej Operacji Referendalnej. Do zwołania referendum potrzebne jest poparcie co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania w Warszawie, czyli około 132 tys. osób. Jak na razie organizatorzy akcji mogą być dobrej myśli. Według przekazanych przez nich danych na 10 sierpnia zebrano 27,5 tys. podpisów. To około 20 proc. wymaganej liczby.
Podpisy zbierają wolontariusze w pomarańczowych kamizelkach. Działają również stacjonarne punkty zbiórki. Organizatorzy umożliwiają także pobranie formularzy i odesłanie podpisów pocztą.
Samo zebranie wymaganej liczby podpisów nie oznacza jeszcze sukcesu referendum – nawet jeżeli mieszkańcy opowiedzieliby się większością głosów za odwołaniem Rafała Trzaskowskiego. Aby wynik głosowania był wiążący, musi w nim uczestniczyć co najmniej 3/5 liczby osób, które głosowały w ostatnich wyborach samorządowych. W tym przypadku chodzi o około 450 tys. uczestników.
W Warszawie zbierają podpisy pod referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Kilka miesięcy wcześniej w ten sposób funkcję stracił prezydent Krakowa
Niecałe trzy miesiące temu podobne referendum zorganizowano w Krakowie. 24 maja mieszkańcy starej stolicy Polski zagłosowali za odwołaniem urzędującego wówczas prezydenta miasta, Aleksandra Miszalskiego.
Frekwencja wyniosła prawie 30 proc. mieszkańców, a tym samym próg ważności został osiągnięty. Za odwołaniem zagłosowało 97,93% biorących udział (171 581 głosów). Przeciwnicy Miszalskiego nie zdołali natomiast odwołać rady miasta, w przypadku której wymóg frekwencyjny był wyższy. Głosowanie nad odwołaniem organu uznano za nieważne.
Źródło: wp.pl / Magiczny Kraków
