
Długi potrafią pogrążyć człowieka na wiele lat – zwłaszcza, jeżeli są znaczne i każdy dodatkowy grosz trzeba odkładać, aby kiedyś uwolnić się od zobowiązania i odsetek, które rosną z każdym rokiem lub miesiącem. Czasami pomaga upadłość konsumencka, a czasem… dług zostaje umorzony. To drugie rozwiązanie spadnie części dłużników jak z nieba, dzięki postanowieniu, które może wkrótce przyjąć rząd. Chodzi o część zobowiązań wobec ZUS zaciągniętych przed 1999 rokiem.
Rząd planuje ustawowe umorzenie około 315 mln zł przedawnionych i niezabezpieczonych hipotecznie zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, powstałych przed 1999 rokiem – donoszą media. Z rozwiązania ma skorzystać około 7,1 tys. płatników. Projektem przygotowanym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma zająć się już we wtorek Rada Ministrów.
Umorzenie ma objąć należności, których skuteczna egzekucja jest obecnie nieopłacalna. Według uzasadnienia projektu Zakład Ubezpieczeń Społecznych odzyskuje z tej grupy zaległości w kwocie około 4 mln zł rocznie, przy czym są to głównie odsetki, a nie kwota główna zadłużenia.
ZUS rezygnuje z egzekucji ponad 300 mln złotych zobowiązań zaciągniętych przez płatników przed 1999 rokiem. Jest jeden wyjątek
Projekt przewiduje automatyczne umorzenie należności z mocy prawa, bez konieczności wydawania indywidualnych decyzji przez ZUS. Dłużnik będzie mógł jednak – jeżeli ktoś w ogóle się na taki kro zdecyduje – złożyć oświadczenie o rezygnacji z umorzenia, a więc zamiaru spłaty zobowiązania.
Z rozwiązania wyłączone zostaną zaległości zabezpieczone hipoteką. Dotyczy to około 3,8 tys. płatników. W ich przypadku, według założeń projektu, dalsze prowadzenie egzekucji ma być ekonomicznie uzasadnione.
Jeżeli propozycja zostanie przyjęta, umorzeniem objęte zostaną wyłącznie należności powstałe przed 1999 rokiem. i niezabezpieczone hipotecznie.
Źródło: WP Finanse
