Polska przekazała na Ukrainę ponad 200 czołgów
fot. Michal Derela – Praca własna | CC BY-SA 4.0

Od kilku dni w mediach krążą spekulacje na temat przekazania przez Polskę poradzieckich czołgów T-72M1 na Ukrainę. W wywiadzie dla „Polsat News” premier Mateusz Morawiecki oficjalnie potwierdził, że nasze czołgi w bardzo dużej liczbie trafiły już lub są w drodze na Ukrainę, gdzie zostaną włączone w skład ukraińskich sił zbrojnych. Na pytanie o sprecyzowanie liczby wozów pancernych, które Polska dostarczyła na Ukrainę, premier odpowiedział, że nie chce zdradzać dokładnej liczby. Dziś jednak pojawiła się potwierdzona informacja o ilości przekazanych, polskich T-72.

Dyskusja o wzmocnieniu armii ukraińskiej nie tzw. „bronią defensywną”, a ciężkim sprzętem, trwa już od co najmniej kilku tygodni. Zakulisowe dywagacje i przymiarki już się jednak skończyły. Decyzje zapadły, a na Ukrainę jadą już setki wagonów, załadowanych pojazdami, czołgami, transporterami opancerzonymi oraz innym ciężkim sprzętem, przekazywanym przez kraje NATO.

W mediach pojawiła się w ostatnich dniach niepotwierdzona informacja, że Polska przekaże na Ukrainę niesprecyzowaną liczbę czołgów T-72, które miały być w najbliższych latach zastąpione przez amerykańskie czołgi M1 Abrams. O decyzji przekazania polskich czołgów na Ukrainę powiedział publicznie także Boris Johnson – premier Wielkiej Brytanii. Premier Mateusz Morawiecki jeszcze parę dni temu nie zdradzał, ile dokładnie polskich czołgów trafi na Ukrainę. „Nie będę dzisiaj o tym mówił” – powiedział.

Dziś „Informacyjna Agencja Radiowa” podała, że Polska zgodziła się przekazać armii ukraińskiej dwie brygady, czyli ponad 200 poradzieckich czołgów T-72. Większość z nich już trafiła na Ukrainę. W skład polskich Wojsk Lądowych wchodziło do tej pory 301 sztuk T72M1. Oznacza to, że lwia część jest już teraz w rękach ukraińskich. Oprócz T-72 Wojsko Polskie posiada na stanie także ponad 200 sztuk czołgów PT-91 „Twardy” (polska modernizacja T-72M1), a także niespełna 250 Leopardów 2 w różnych wersjach. Do tego mixu ma dołączyć w kolejnych latach 250 czołgów M1 Abrams w najnowszej wersji.

Polscy generałowie skomentowali przekazanie czołgów na Ukrainę. Czy to aby nie zbyt duży krok?

Gen. Waldemar Skrzypczak uważa, że polskie władze postąpiły słusznie.

„Bardzo dobrze, że nasz rząd podjął taką decyzję. Ukrainie, która przygotowuje się do ofensywy, te czołgi i amunicja są teraz bardzo potrzebne” – mówi gen. Waldemar Skrzypczak, czołgista, były dowódca wojsk lądowych.

Pochlebnie o takim ruchu wypowiedział się także inny, wysokiej rangi polski oficer, gen. Różański.

„Od kilku tygodni postuluję, by odpowiedzieć na prośbę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą wsparcia Ukrainy systemami walki, które pozwolą jej nie tylko się bronić, ale też przechodzić do działań ofensywnych. Powinno nam zależeć, by Ukraina nie tylko się obroniła, lecz też by tę wojnę wygrała. Zadanie jak najbardziej dotkliwych strat armii rosyjskiej jest w interesie nas wszystkich” – podkreśla gen. Mirosław Różański.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę