Świąteczna makabra. 17-latkowie zadźgali matkę na oczach dzieci i męża

Matka zadźgana przez dwóch nastolatków w czasie Świąt
fot. Pixabay

Rodzinne Święta Bożego Narodzenia dwóch nastoletnich morderców zamieniło w horror. W drugie święto 26 grudnia dwóch 17-latków wtargnęło do domu czteroosobowej rodziny, urządzając tam piekło. Najprawdopodobniej przyszli „tylko” rabować, ale nie spodziewali się, że ktoś stawi im opór. W obronie rodziny stanęła 41-letnia matka, która nie przeżyła konfrontacji z bandziorami.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło 26 grudnia w Queensland, w Australii. 41-letnia Emma Lovell – Brytyjka – przeprowadziła się tam 11 lat temu wraz z mężem, 43-letnim Lee Lovellem. Wspólne Święta Bożego Narodzenia w 2022 roku były niestety ich ostatnimi. W drugie święto do ich domu wtargnęło dwóch 17-latków – donosi „The Sun”. Myśleli, że dom był pusty. Kiedy zorientowali się, że ktoś w nim jest, stali się śmiertelnie agresywni.

O tym, do czego doszło w ich domu, opowiedział Lee, który przeżył masakrę. „Nasze psy nagle zaczęły ujadać. Emma sprawdziła na komórce podgląd z kamer w domu i zobaczyła, że drzwi wejściowe były otwarte” – mówił dla „The Sun”. Kobieta zeszła na dół, aby sprawdzić, czy ktoś nie wszedł do domu. Trafiła wprost na dwójkę nastoletnich włamywaczy. Doszło do szamotaniny pomiędzy nimi a Emmą. 17-latkowie byli uzbrojeni – kobieta została kilkukrotnie dźgnięta nożem.

REKLAMA

Dwóch nieletnich morderców wtargnęło do domu w Święta. Zadźgali 41-letnią matkę, która stanęła im na drodze

Wkrótce zareagowali sąsiedzi, których od świątecznych stołów wyrwał przeraźliwy krzyk córek wykrwawiającej się Emmy. „Niech ktoś pomoże naszej mamie! Pomocy” – wołała jedna z nich, cytuje „The Sun”. Błyskawicznie wezwano karetkę i udzielono pomocy rannej matce. Niestety – Emma doznała tak rozległych ran, że nie udało się uratować jej życia.

Do akcji włączyła się również policja, która bardzo szybko schwytała nastoletnich morderców. Od razu otrzymali zarzuty morderstwa oraz usiłowania zabójstwa. Na komendę zgłosiła się ponadto dwójka innych nastolatków w wieku 16 i 17 lat, która przekazała lokalnej policji, że ma informacje o włamaniu.

„Moja żona zginęła, próbując ochronić mnie i naszą rodzinę. Emma była wspaniałą osobą” – mówił następnego dnia mąż Emmy dla „The Sun”.

REKLAMA