
Uprawa malin to wspaniała pasja, która daje mnóstwo satysfakcji, jednak wymaga systematyczności i fachowej wiedzy. Lipiec to miesiąc, kiedy rośliny wchodzą w jeden z najważniejszych etapów całego cyklu wegetacyjnego. Właśnie teraz decyduje się to, jak będą wyglądać Twoje zbiory. Krzewy żywiołowo pracują, pompując energię w owoce, które lada moment trafią do Twoich słoików lub deserów. Aby wspomóc ten naturalny proces i nie dopuścić do sytuacji, w której owoce będą drobne i blade, musisz zastosować odpowiedni trik pielęgnacyjny. Zobacz, czym podlewać maliny, aby cieszyć się dorodnymi i apetycznymi zbiorami.
Maliny to rośliny, które mają bardzo specyficzne wymagania. Jednym z ich największych sekretów jest płytki system korzeniowy, przez co niezwykle szybko reagują na wszelkie niedobory wody i minerałów. W lipcu, kiedy temperatury potrafią sięgać zenitu, gleba na grządkach wysycha w mgnieniu oka. Sam proces podlewania, choć konieczny, nie wystarczy, by dostarczyć roślinom energii do budowania dorodnych owoców. W tym miesiącu musisz zadbać o ich dietę, dostarczając potasu, fosforu i witamin. O sztucznych nawozach azotowych już teraz zapomnij. Pobudzają wzrost liści kosztem owoców. Przygotuj dobrze zbilansowaną odżywkę, którą będziesz podlewać krzaki w tym miesiącu. Zobaczysz, że owoce urosną większe i bardziej jędrne, a ich smak zachwyci każdego.
Chcesz pyszne maliny? W lipcu zamień azot na domową odżywkę z bananów
Letnia porcja azotu jest niewskazana, bo pobudza krzewy do wypuszczania przyrostów, hamując owocowanie. Kluczem do sukcesu i uzyskania wyjątkowo słodkich oraz dużych owoców jest dostarczanie potasu. Łatwo uzupełnisz go, stosując gnojówkę ze skórki banana.
Jak przygotować płynną odżywkę ze skórki banana dla malin?
Pokrój dwie skórki bananowe, zalej ciepłą wodą w słoiku i zostaw na dwie doby. Uzyskany napar połącz z czystą wodą w proporcji pół na pół. Używaj do podlewania malin raz na 14 dni.
