
Paprotka ładnie wygląda w każdym pokoju. Niestety, pielęgnacja bywa wymagająca, a zielone gałązki często schną pomimo opieki. Sprawdź, czego nie robić i jak uratować marniejący okaz przy użyciu prostego, domowego sposobu.
Paproć opada z sił? Błędy w podlewaniu, które popełnia niemal każdy
Błędy w nawadnianiu to główna przyczyna słabej kondycji paproci, która nie znosi ani braku, ani nadmiaru wody. Żółknięcie i więdnięcie zwiastują przelanie i brak tlenu w ziemi, a brązowienie końcówek – przesuszenie podłoża lub suche powietrze.
Zimowe i letnie zagrożenia dla paproci – jak je uratować?
Paprocie uwielbiają wilgotne powietrze, co jest kluczowe zimą przy włączonym ogrzewaniu, kiedy ich zielone pędy łatwo schną. Latem natomiast rośliny często cierpią przez wiatraki oraz silną klimatyzację. Słońce i ciepło szybko wysuszają ziemię, a ruch powietrza odbiera liściom wilgoć. Skutkiem tego są suche i brązowe końcówki. Warto zapewnić okazom stałe miejsce z dala od nawiewów. W tym czasie trzeba je częściej zraszać. Do zabiegów pielęgnacyjnych należy używać wyłącznie miękkiej, odstanej lub przegotowanej wody lub deszczówki o temperaturze ok. 20-22 stopnie, unikając surowej wody z kranu.
Dlaczego woda prosto z kranu niszczy paprocie?
Surowa woda wodociągowa negatywnie wpływa na paprocie ze względu na twardość i nadmiar magnezu oraz wapnia. Zmienia ona pH gleby na zasadowe i ogranicza pobieranie żelaza, co skutkuje żółknięciem, chlorozą i obumarciem rośliny.
Zasady podlewania paprotki
• Zapewnij roślinie stale wilgotną, lecz nie mokrą ziemię.
• Wiosną i latem nawadniaj trzy razy w tygodniu, zimą raz.
• Zlewaj zbędną wodę z podstawki.
• Zafunduj paproci 15-minutową kąpiel w wodzie.
• Zwilżaj liście rano albo użyj podstawki z mokrym keramzytem.
