Wczoraj zmarł najstarszy mężczyzna na świecie

Wczoraj 28 maja zmarł najstarszy mężczyzna świata. W chwili śmierci miał 112 lat. Rekord najstarszego człowieka na świecie piastował od trzech miesięcy. Brytyjczyk Bob Weighton przegrał walkę z rakiem.

Jak informuje redakcja ZET, Brytyjczyk obchodził w marcu swoje 112. urodziny. Ze względu na pandemię koronawirusa nie było dużej uroczystości. Bob Weighton w latach 20. i 30. pracował jako inżynier morski na Tajwanie, gdzie poznał swoją żonę, Agnes. W czasie II wojny światowej przebywał w USA. Jak informuje redakcja ZET, dla brytyjskiego wywiadu tłumaczył przechwycone japońskie depesze. Po wojnie wrócił do Anglii i wykładał na uczelni.

Czytaj także:  Zmarł bo codziennie objadał się tymi słodyczami

Bob Weighton zmarł w czwartek rano we śnie w swoim mieszkaniu w hrabstwie Hampshire w południowej Anglii. O śmierci poinformowała Jego rodzina, która napisała – Bob był niezwykłym człowiekiem dla rodziny, wcale nie z powodu niesamowitego wieku, który osiągnął. Był dla nas wszystkich wzorem do naśladowania, żył swoimi zainteresowaniami i nawiązywał kontakty z ludźmi z całego świata. Miał wiele, wiele przyjaźni, czytał i aż do śmierci rozmawiał o polityce, teologii, ekologii i wielu innych rzeczach.

Czytaj także:  Doznał nagłego paraliżu. Lekarze znaleźli w mózgu tasiemca!

Komentarze

Nie przegap najciekawszych wiadomości! Obserwuj nas w Google News.