
Straż Miejska we Wrocławiu zatrzymała 24-letnią kobietę podejrzaną o kradzież i uszkodzenie szpady z pomnika Szermierza na Placu Uniwersyteckim. Do zdarzenia doszło w sobotę, 11 lipca, około godz. 3:30 nad ranem. Kobieta została przekazana policji.
Jak wynika z ustaleń straży miejskiej, sprawczyni wspięła się na misę fontanny z pomocą koleżanki, która dokumentowała całe zdarzenie telefonem komórkowym. Z pomnika zabrała replikę szpady wykonaną z tworzywa sztucznego. Dla kobiety nie miała ona żadnej wartości – poza byciem środkiem do wygrania głupiego zakładu – natomiast dla miasta to już realna strata. Za nową szpadę trzeba wyłożyć 600 złotych, a kradzieże tego elementu zdarzają się dość często.
Straż Miejska wskazuje, że kradzieże szpady z pomnika Szermierza powtarzają się regularnie – w sezonie funkcjonowania fontanny dochodzi do nich od trzech do pięciu razy. Poza sezonem, zimą, szpada jest zdejmowana, ponieważ wówczas przypadki kradzieży zdarzają się częściej. Jeszcze częściej znika pióro z pomnika Fredry na wrocławskim Rynku – rekord wyniósł 19 kradzieży w ciągu jednego roku. Motywami sprawców są najczęściej zakłady, chęć zdobycia pamiątki lub akty wandalizmu.
Kobieta poniesie konsekwencje swojego wybryku. Nie tylko pokrycie szkód, ale także możliwa grzywna
24-latka została za swój wybryk zatrzymana, a potem zwolniona do domu. Poniesie konsekwencje. Poza kosztem wykonania nowej szpady wraz z montażem (wspomniane 600 złotych), może zostać ukarana przez sąd grzywną do 5 tys. złotych.
Do sprawy odniósł się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, apelując o dbanie o miejskie pomniki i traktowanie ich jako wspólnego dziedzictwa.
„Bardzo proszę dbajmy wspólnie o Wrocław. Nasze pomniki są częścią historii, tożsamości i przestrzeni, z której wszyscy korzystamy. Niech pozostaną powodem do dumy dla mieszkańców i odwiedzających nasze miasto” – wezwał włodarz stolicy Dolnego Śląska.
Źródło: wroclaw.pl
