fot. Screenshot Youtube

Od samego początku wojny, od 24 lutego, Polacy rzucili się na pomoc walczącym i uciekającym Ukraińcom. Rękami, nogami, czterem kółkami, pieniędzmi, jedzeniem, militariami – wszystkim, co było pod ręką albo co udało się załatwić. Nie da się ukryć, że Ukraińcy coraz częściej okazują swoją wdzięczność i nadal nie dowierzają temu, że zostali w Polsce przyjęci „jak w domu”. Do sieci trafiło wzruszające nagranie, na którym Ukrainka dziękuje Polakom za wszelką pomoc.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni, waszemu prezydentowi, pani burmistrz oraz tym wszystkim dziewczętom, które serdecznie zajmują się nami” – mówi w nagraniu Ukrainka, powstrzymując łzy.

„Tak tu dobrze, jakbyśmy żyli w bajce. Nie mieliśmy pojęcia, że Polacy to taki dobry naród. Odziali nas, nakarmili. Nie mieliśmy niczego, bo uciekaliśmy tutaj prosto ze schronu. Dwa tygodnie siedzieliśmy w piwnicy” – powiedziała.

„Daj wam, Boże, zdrowie i bezpiecznego nieba” – życzyła Polakom Ukrainka. „Nigdy nie sądziliśmy, że w XXI wieku może się zdarzyć coś takiego. A jednak” – powiedziała o inwazji na jej kraj.

Reprezentacja Ukrainy w piłce nożnej będzie grała w Polsce

Odkąd rozpoczęła się inwazja na Ukrainę, rozgrywki sportowe w tym kraju zostały całkowicie zawieszone. Zrozumiałym jest, że w tej chwili na pierwszym miejscu jest obrona ojczyzny. Część sportowców porzuciła swoją profesję i chwyciła za karabin. Część będzie reprezentować Ukrainę w taki sposób, w jaki robią to najlepiej – w tym na boisku. Umożliwić im to ma Polska.

Reprezentacja Ukrainy w piłce nożnej wciąż ma do rozegrania międzynarodowe mecze. Ukraińcy cały czas są w grze o awans do mistrzostw świata w Katarze, na jesieni 2022 roku. W czerwcu zagrają w barażowych spotkaniach ze Szkocją – jeżeli uda im się przedtem pokonać Walię.

Prezesi polskiej i ukraińskiej federacji piłkarskiej rozmawiali ze sobą w ostatnich dniach. Wstępnie ustalono, iż część meczy – przynajmniej te „u siebie” – Ukraińcy będą mogli rozegrać na polskich stadionach.

„Inicjatywą prezydenta ukraińskiej federacji Andrija Pawełki jest granie w Polsce, jeśli ze względu na stan wojenny nie będzie możliwe przeprowadzanie tych meczów w Ukrainie. Rozmawiał z prezesem PZPN. Zgodziłem się na to – powiedział selekcjoner ukraińskiej reprezentacji Ołeksand Petrakow.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę