
Letnie miesiące to czas, kiedy nasze uprawy są najbardziej narażone na inwazje grzybów. Zamiast bezradnie patrzeć, jak warzywa marnieją w oczach, przejdź do ekologicznego kontrataku. Domowy oprysk na bazie skrobi ziemniaczanej to sprawdzony patent, który zatrzyma bezlitosną zarazę ziemniaczaną i mączniaka. Przekonaj się, jak w kilka chwil wykonać ten niezwykle skuteczny preparat.
Między zarazą ziemniaczaną a pomidorami nie ma mowy o przyjaźni – to wyniszczająca relacja, w której rośliny zawsze stoją na straconej pozycji. Gdy tylko zauważysz pierwsze niepokojące zmiany na liściach lub łodygach, w Twojej głowie powinna zapalić się czerwona lampka. Aby uratować pomidory, musisz działać szybko i zdecydowanie.
Jak zatrzymać zarazę ziemniaczaną na pomidorach?
Serwis Deccoria donosi, że oprysk z krochmalu i kwasu octowego stanowi doskonałe wsparcie w walce z najcięższą chorobą pomidorów. Wykazuje dużą skuteczność w wilgotnym mikroklimacie i w obiektach zamkniętych, tj. szklarnie, charakteryzujące się gorszą wentylacją. Jeśli chcesz przygotować „pogromcę” zarazy w sprayu, zbierz następujące składniki:
• woda,
• skrobia ziemniaczana (1 cała łyżeczka),
• jodyna(2 ml),
• ocet 6% lub 10% (5 ml lub 3 ml),
• kilka kropel płynu do naczyń (opcjonalnie; dla lepszej przyczepności).
Przygotowanie oprysku zacznij od zrobienia krochmalu. Zagotuj w garnku półtorej szklanki wody. W ½ szklanki chłodnej wody dobrze rozpuść skrobię i przelej płyn do gorącej wody, nieustannie mieszaj. Gdy mikstura się zagotuje, trzymaj ją na ogniu minutę, aż wytrąci się krochmal. Do butelki o pojemności ok. 1 litra wlej ok. 250 ml wody opadowej lub odstanej kranówki, dodaj krochmal, jodynę, ocet i ewentualnie płyn do naczyń – dzięki niemu składniki preparatu będą lepiej trzymać się liści. Całość wymieszaj i uzupełnij pojemnik wodą do pełnego litra. Przed każdą aplikacją solidnie nim wstrząśnij. Preparat najlepiej zużyj od razu, ponieważ dłuższe przechowywanie mu nie służy.
Zraszaj pomidory precyzyjnie, dbając o to, aby spray osiadł na liściach, ale nie spływał kroplami na podłoże. Taki profilaktyczny krok dobrze jest wykonać odpowiednio wcześnie, a po dwóch tygodniach zabieg powtórzyć – zwłaszcza przy dużej wilgotności.
