Zamknął psa w budzie, a potem sięgnął po benzynę. Doszło do brutalnego mordu

Pies spłonął żywcem. Mężczyzna zamknął go w budzie, oblał benzyną i podpalił
fot. Pixabay

27-latek zamknął swojego psa w budzie, przykrył całość płachtą, polał benzyną a potem podpalił! Zwierzę niestety spłonęło żywcem. Oprawca został zatrzymany i postawiono mu już szereg zarzutów. M.in. zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, zmuszania do określonego zachowania oraz kierowania gróźb karalnych.

REKLAMA

Nie wiadomo, co było motywem zwyrodniałego czynu 27-letniego mężczyzny z Luzina w woj. pomorskim. „Radio Gdańsk” podaje, że sprawca brutalnego mordu na psie miał pokłócić się wcześniej ze swoją matką – to w jej sprawie postawiono 27-latkowi zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz zmuszania do określonego zachowania.

Zamknął psa w budzie, oblał benzyną i podpalił. Mężczyźnie z powiatu puckiego grozi do 5 lat więzienia

11 listopada mężczyzna wyszedł z domu i zamknął psa w budzie. Potem okrył budę płachtą i oblał całość benzyną, a następnie podpalił, doprowadzając do śmierci zwierzęcia.

Jak podaje „Super Express” – mężczyzna następnie uciekł i przez kolejne dwa tygodnie ukrywał się na terenie powiatu puckiego. Policjantom udało się go schwytać i aresztować w piątek 25 listopada.

REKLAMA

„Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, kierowanie gróźb karalnych oraz zmuszania do określonego zachowania” – wyjaśnia asp. sztab. Potrykus, cytowana przez „SE”.

Już kolejnego dnia – w sobotę 26 listopada – Sąd Rejonowy w Wejherowie zdecydował o zastosowaniu wobec 27-letnie sprawcy zabójstwa psa ze szczególnym okrucieństwem aresztu tymczasowego. Mężczyzna na początek spędzi w areszcie trzy miesiące. Jeśli zostanie skazany, grozi mu nawet pięć lat pozbawienia wolności.

Podziel się: