Zaszczepienie się to objaw patriotyzmu? „Wystarczy popatrzeć na stare cmentarze…”

Eksperci, którzy wczoraj dyskutowali z prezydentem Andrzejem Dudą, nie mają wątpliwości: „nie ma alternatywy dla szczepień na COVID-19, a skorzystanie z nich to kwestia współczesnego patriotyzmu”. Szczepionka jako pierwsza powinna być podana personelowi medycznemu, osobom starszym oraz przewlekle chorym.

   

W dyskusji z Andrzejem Dudą udział wzięli prof. Andrzej Horban, prof. Krzysztof Simon oraz były Główny Inspektor Sanitarny dr hab. Jarosław Pinkas, a jej zapis został zamieszczony późnym wieczorem w piątek na profilu twitterowym prezydenta.

Prof. Horban, będący głównym doradcą premiera Mateusza Morawieckiego ds. medycznych, podkreślił, że szczepionka zawiera antygeny, a więc np. części wirusa bądź bakterii, mające za zadanie spowodować reakcję obronną ludzkiego organizmu, co w przypadku późniejszego kontaktu z wirusem pomoże w jego szybkim zwalczeniu przez system immunologiczny. – Celem szczepienia jest zabezpieczenie człowieka zaszczepionego przed wystąpieniem choroby. Nie przed zakażeniem, bo oczywiście do tego może dojść, ale przed wystąpieniem choroby, spowodowanie takiej odpowiedzi układu immunologicznego, żeby nas chronił przed chorobą – przypomniał.

   

Doradca premiera wspomniał też, że szczepienia stanowią ochronę przed groźnymi chorobami, jak również przed inwalidztwem, kalectwem oraz przedwczesną śmiercią. – Wystarczy popatrzeć na cmentarze, zwłaszcza te mające starszą część, gdzie jest całe mnóstwo grobów dziecięcych, bo umieralność dzieci była rzędu 50 proc. w epoce przed szczepieniami. Wystarczy popatrzeć na
ulice, gdzie się widzi jeszcze ludzi troszkę starszych, którzy są zakażeni polio; wystarczy wspomnieć, że właściwie wszyscy w naszym społeczeństwie są zakażeni pałeczką gruźlicy i tylko szczepienia chronią przed chorobą, ponieważ pozwalają układowi immunologicznemu kontrolować tego typu infekcje – wskazywał specjalista.

Głównym zadaniem szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 jest zastopowanie rozwoju epidemii COVID-19 – podkreślił. Taka forma walki z tą chorobą ma być bezpieczniejsza, skuteczniejsza i tańsza aniżeli leczenie skutków choroby w przyszłości. – Jest rzeczą oczywistą, że nie ma alternatywy, musi być szczepionka, która ma za zadanie zabezpieczyć zdecydowaną większość społeczeństwa
przed zakażeniem” – powiedział doradca premiera i dodał, że byłoby dobrą sprawą, aby szczepionka ta w Polsce znalazła się już w styczniu, co pozwoliłoby na pierwsze szczepienia w połowie tego miesiąca.

   

Na pytanie prezydenta Dudy o pierwszeństwo w szczepieniach eksperci nie mieli wątpliwości, że powinno to dotyczyć osób najbardziej zagrożonych. Głos zabrał były Główny Inspektor Sanitarny dr hab. Jarosław Pinkas: – Po pierwsze wszyscy pracownicy opieki zdrowotnej – oni muszą być bezpieczni dla swoich pacjentów, muszą dalej pracować, nie mogą być kwarantannowani, czy izolowani. To jest grupa podstawowa. Kolejna niezwykle istotna grupa, to ci, którzy mogą covid przejść najciężej, tzn. osoby starsze, po 65 roku życia, osoby, które mają choroby przewlekłe, np. cukrzycę. To też osoby, które są w domach pomocy społecznej, cały personel DPS-ów, także ten niemedyczny powinien być zaszczepiony.

Z kolei prof. Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, zauważył, że zaraz po otrzymaniu szczepionki nie da się ze względów logistycznych zaszczepić tak dużej liczby osób. – Skala jest ogromna: służby i ludzie z wielochorobowością. Tych z wielochorbowością i starszych, po 60-tce jest 9 milionów. Jak się uda do końca roku, życzyłbym sukcesu – wskazał lekarz i wskazał, by społeczeństwo miało świadomość tego, że to właśnie najbardziej potrzebujących obejmą pierwotne szczepienia. – Bo my znowu będziemy zdobywali Moskwę i nie wiedzieli po co zdobyli – ironizował.

Prof. Simon odnosząc się do tzw. ozdrowieńców stwierdził, że ich szczepić póki co nie należy. – Nie mamy takiej siły i możliwości, żeby zaszczepić ten milion czy nawet 4 miliony, które przebyły covid. To będzie konieczność na później, za rok, za półtora roku – oznajmił.




Eksperci goszczący u prezydenta zapewniali głowę państwa o bezpieczeństwie szczepionki. – Szczepionka jest dokładnie zbadana, ponieważ przeszła trzy fazy prób klinicznych, została wykonana bardzo dokładna analiza wyników badań – powiedział prof. Horban. Jak zauważył, zawsze gdy pojawia się nowy lek, prowadzi się obserwacje trwające wiele lat, nigdy jednak nie opóźnia się jego rejestracji. – Na to, żeby mieć te obserwacje, musi być ten lek, lub ta szczepionka używana – podkreślił profesor.

Zarówno Andrzej Duda jak i eksperci z którymi rozmawiał chcieliby, aby jak największe grono ludzi zaszczepiło się. – Trzeba się poddać temu szczepieniu najszybciej, jak to tylko będzie możliwe, czyli nie zwlekać, nie obawiać się – apelował Duda.

Były Główny Inspektor Sanitarny dr Pinkas uderzył w wysokie tony i stwierdził nieco pompatycznie, iż szczepienie to… kwestia współczesnego patriotyzmu. – Szczepimy się dla dobra wspólnego, dla dobra całego narodu – powiedział. Zaznaczył, że polskie społeczeństwo podchodzi do szczepień jak do „jazdy na gapę tramwajem”. – Ci, którzy się nie szczepią, są głęboko przekonani, że wszyscy pasażerowie są zaszczepieni, w związku z tym dlaczego ja mam się szczepić, skoro ja do tego tramwaju wejdę i nikt tam nie będzie chorował? – stwierdził.




Polski rząd 15 grudnia chce rozpocząć akcję informacyjną dotyczącą planowanych szczepień na COVID-19. Parę dni temu premier informował o zamówieniu ponad 60 mln dawek szczepionki, które dotrzeć do naszego kraju mają w ramach zamówień Unii Europejskiej. Producenci, z którymi zawarto kontrakty to: Pfizer/BioNTech, CureVac, Sanofi-GSK, Johnson & Johnson i AstraZeneca. Szczepionki rozdzielone zostaną pomiędzy unijne kraje według parytetu liczby ludności, a stanie się to wówczas, gdy Europejska Agencja Leków tę szczepionkę zatwierdzi.

     

Nie przegap najciekawszych artykułów!

→ Obserwuj ShareInfo.pl w Google News