
Niespłacone raty leasingowe stanowią blisko połowę z 3,5 mln zł całkowitego zadłużenia Polskiego Komitetu Olimpijskiego, osiągając kwotę około 1,5 mln zł.
Nowy prezes PKOl Marian Kmita potwierdził, że to właśnie firma leasingowa jest głównym wierzycielem organizacji:
„Suma wierzytelności wobec różnych podmiotów wynosi obecnie 3,5 mln, ale nie można wykluczyć, że okaże się jeszcze wyższa. Liderem na liście wierzycieli jest firma zajmująca się leasingiem samochodów”.
Według relacji działaczy aresztowany pod koniec sierpnia były szef PKOl Radosław Piesiewicz wykorzystywał flotę około 30 aut do nagradzania lojalnych związków sportowych i dyscyplinowania opozycji. Odbieranie pojazdów dotknęło m.in. Polski Związek Żeglarski, Polski Związek Szermierczy oraz Polski Związek Gimnastyczny, którego prezes Leszek Blanik po utracie auta otrzymał ofertę komercyjnego najmu za 3 tys. zł miesięcznie. Wiceprezes Tomasz Chamera wprost ocenił ten mechanizm:
„Słyszałem potem różne głosy, że z samochodów dalej korzystają osoby, które głosują za Piesiewiczem. Przydział aut był poza naszą kontrolą i wyraźnie widać, że nie był w żaden sposób uregulowany”.
Utrata sponsorów, uznaniowy podział aut i stanowisko PZKaj
Przekazywanie pojazdów związkom funkcjonowało już za poprzednich prezesów, jednak do 2024 roku opierało się na bezpłatnej dla PKOl globalnej umowie MKOl z Toyotą. Po jej wygaśnięciu oraz wycofaniu się spółek Skarbu Państwa (m.in. Orlen, Enea, Tauron) komitet pozostał z kosztownymi umowami. Wiceprezes Adam Konopka ujawnił nieformalną propozycję przejęcia auta na własność po opłaceniu rat przez komitet, wskazując na uznaniowy charakter przydziałów:
„Piesiewicz dość szybko przekształcił to w system nagród i kar, w ten sposób premiował lojalność”.
Zarzuty o faworyzowanie odpierał prezes Polskiego Związku Kajakowego i skarbnik PKOl Grzegorz Kotowicz, dysponujący łącznie pięcioma autami z komitetu, który argumentował, że flota stanowi m.in. rekompensatę za wydatki poniesione na igrzyskach w Paryżu, a zaległości leasingowe mają zostać spłacone do końca roku:
„Dług z tego tytułu wynosi 1,5 mln złotych, ale jest spisane porozumienie, że faktury zostaną zapłacone do końca roku, gdy wpłyną do PKOl-u należne środki gwarantowane z innych źródeł”.
