
REKLAMA
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nie wzięła udziału we wspólnej konferencji prasowej po szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Trenczynie, w której uczestniczył m.in. prezydent RP Karol Nawrocki. Agencja Bloomberg, powołując się na anonimowe źródła dyplomatyczne, podała, że rezygnacja miała być gestem dystansu wobec polskiego prezydenta w kontekście kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Z kolei oficjalna rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom, wyjaśniając, że nieobecność wynikała wyłącznie z napiętego harmonogramu i wcześniej zaplanowanych obowiązków.
W czwartek, 5 listopada 2026 roku, w słowackim Trenczynie odbyły się obrady przywódców państw Grupy Wyszehradzkiej (V4). W szczycie wzięli udział prezydent Polski Karol Nawrocki, prezydent Czech Petr Pavel, prezydent Słowacji Peter Pellegrini oraz prezydent Węgier András Baka. W rozszerzonym formacie obrad uczestniczyła również Ursula von der Leyen. Przywódcy rozmawiali m.in. o bezpieczeństwie energetycznym, rozszerzeniu Unii Europejskiej oraz wsparciu dla Ukrainy, a spotkanie zwieńczyło przyjęcie wspólnej deklaracji.
REKLAMA
Rozbieżne wersje: doniesienia mediów i oficjalne stanowisko Brukseli
Uwagę komentatorów zwróciła popołudniowa konferencja prasowa, podczas której przed dziennikarzami stanęli wyłącznie prezydenci czterech państw regionu. Według doniesień agencji Bloomberg, cytowanych w Polsce m.in. przez redakcję Wirtualnej Polski, szefowa KE miała zrezygnować z udziału w briefingu, by uniknąć wrażenia legitymizowania stanowiska polskiego prezydenta w toczącym się sporze prawnym.
Tym medialnym spekulacjom zaprzeczyła jednak oficjalnie rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Przedstawicielka unijnej administracji podkreśliła, że decyzja nie miała żadnego podłoża politycznego, a nieobecność szefowej KE na wspólnej konferencji była podyktowana wyłącznie kolizją terminów w kalendarzu i koniecznością przeprowadzenia odrębnego briefingu.
Kontekst krajowy: spór wokół Trybunału Konstytucyjnego
Międzynarodowe spotkanie w Trenczynie zbiegło się w czasie z kolejną odsłoną kryzysu konstytucyjnego w Warszawie. Od końca października przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego trwają demonstracje wywołane decyzją sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która ogłosiła przejęcie kierownictwa nad instytucją oraz zarządziła przerwę w wykonywaniu czynności przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
REKLAMA
Stanowisko instytucji europejskich w kwestii praworządności i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) pozostaje od dłuższego czasu niezmienne, co sprawia, że każde spotkanie z udziałem unijnych komisarzy i przedstawicieli polskich władz państwowych jest przedmiotem wzmożonego zainteresowania dyplomatycznego.
