
REKLAMA
Niemiecka policja prowadzi intensywne śledztwo po makabrycznym odkryciu w nadbałtyckim lesie Friedeholz w rezerwacie koło Glücksburga. Myśliwy natrafił tam na owinięte w worki na śmieci i taśmę szczątki – w pakunku znajdował się ludzki tułów należący do mężczyzny w średnim lub starszym wieku. Funkcjonariusze z Flensburga wyznaczyli nagrodę w wysokości 5 tysięcy euro za informacje pomocne w ustaleniu tożsamości ofiary.
Do ujawnienia tajemniczego pakunku doszło 11 sierpnia niedaleko jeziora Neupugum. Ciało zmarłego było zapakowane w pokrowiec na medyczny materac, owinięte turkusowo-zielonymi workami na śmieci i oklejone taśmą.
REKLAMA
Mimo przeprowadzenia badań DNA i ekspertyz medycznych śledczym nie udało się dotąd ustalić czasu ani dokładnej przyczyny śmierci, a także tożsamości zmarłego. Śledczy sprawdzają m.in. wątek przechowywania zwłok w zamrażarce.
Rzadki materac i markowa bielizna kluczem do zagadki
Policjanci ujawnili szczegóły dotyczące przedmiotów odnalezionych przy szczątkach, które mogą pomóc w przełomowym ustaleniu personaliów ofiary lub sprawcy. Zmarły miał na sobie czarne bokserki marki „Carlo Colucci” w rozmiarze L (sprzedawane od marca 2017 roku w sieci dyskontów Norma w Niemczech), a sam tułów owinięto w specjalistyczny pokrowiec na materac medyczny „Saniflow II”. Wyprodukowano jedynie 300 egzemplarzy tego modelu i wydawano je wyłącznie na receptę.
Mężczyzna miał jasną karnację i niebieskie oczy, nie posiadał widocznych tatuaży ani blizn. Wyznaczona przez wydział kryminalny w Flensburgu nagroda ma zachęcić świadków do przekazywania jakichkolwiek informacji o osobach zaginionych lub podejrzanych zachowaniach w rejonie rezerwatu z pierwszych dni sierpnia.
REKLAMA
