
REKLAMA
Mieszkanka warszawskiej Pragi-Północ opublikowała w mediach społecznościowych ostrzeżenie przed napastnikiem, który zaczął ją nękać i grozić jej w pobliżu miejsca zamieszkania. Wpis reaktywował służby – policjanci odnaleźli i zatrzymali wskazanego mężczyznę zaledwie 15 minut od powzięcia informacji o zdarzeniu. 31-letni napastnik miał we krwi niemal 2 promile alkoholu i usłyszał już zarzuty.
Do groźnego zajścia doszło we wtorek, 3 listopada, rano w rejonie skrzyżowania ulic Ząbkowskiej i Brzeskiej. Do powracającej do domu 26-latki podjechał na rowerze nieznany mężczyzna. Według relacji poszkodowanej zaczął kierować pod jej adresem wulgarne, obsceniczne propozycje, a gdy próbowała wejść do klatki schodowej, zablokował jej przejście i groził, że jeszcze ją dopadnie.
REKLAMA
Po odjeździe agresora kobieta ostrzegła lokalną społeczność wpisem na grupie internetowej i zawiadomiła organa ścigania.
Błyskawiczne zatrzymanie i zarzuty dla 31-latka
Informacja z rysopisem trafiła do funkcjonariuszy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, w tym dzielnicowych oraz pionu kryminalnego. Zaledwie kwadrans po rozpoczęciu poszukiwań mundurowi wypatrzyli i ujęli podejrzanego w rejonie przystanku autobusowego przy alei Solidarności.
Zatrzymany 31-letni mieszkanie Woli trafił do policyjnego aresztu po potwierdzeniu stanu nietrzeźwości (blisko 2 promile). Poszkodowana złożyła oficjalne zawiadomienie w komendzie przy ul. Jagiellońskiej, co dało podstawę do przedstawienia mężczyźnie zarzutu kierowania gróźb karalnych. Za popełniony czyn grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
REKLAMA
