
REKLAMA
Funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach zatrzymali agresywnego 44-latka, który w jednym z lokalnych sklepów bez żadnego powodu zaatakował pracujące tam obywatelki Ukrainy. Mężczyzna publicznie groził kobietom i znieważył je z powodu ich przynależności narodowej. Jak poinformował portal o2.pl kom. Kamil Kubica, zatrzymany to notoryczny recydywista, który w przeszłości odbywał już wyroki za bliźniacze przestępstwa.
Do bulwersujących incydentów dochodziło na przełomie października i listopada na terenie Tarnowskich Gór. Agresor dwukrotnie pojawiał się w tej samej placówce handlowej, gdzie za cel obrał sobie dwie zatrudnione tam kobiety. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawca „publicznie i bez żadnego powodu kierował nienawistne słowa do dwóch kobiet”, wzbudzając w nich realne poczucie zagrożenia.
REKLAMA
Szybka akcja kryminalnych. Agresor usłyszał prokuratorskie zarzuty
Zgłoszeniem natychmiast zajęli się tarnogórscy policjanci pionu kryminalnego. Skrupulatne działania operacyjne doprowadziły do szybkiego wytypowania i zatrzymania podejrzanego. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór, który trafił prosto do policyjnego aresztu.
W czwartek, 5 listopada 2026 roku, zatrzymany został doprowadzony przed oblicze prokuratora. Jak przekazał redakcji o2.pl dziennikarz Rafał Strzelec, powołując się na oficjalne informacje śledczych, mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące kierowania gróźb bezprawnych oraz znieważenia na tle narodowościowym.
— Poszkodowane to pracownice sklepu. Sprawca był już karany za podobne przestępstwa — podkreślił w rozmowie z mediami kom. Kamil Kubica z KPP w Tarnowskich Górach.
REKLAMA
Surowsze konsekwencje za czyn chuligański w warunkach recydywy
Wobec 44-latka prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Podejrzany został oddany pod dozór policji, zobowiązany do wpłaty poręczenia majątkowego oraz objęty bezwzględnym zakazem zbliżania się do obu poszkodowanych Ukrainek.
Z uwagi na to, że tarnogórzanin dopuścił się ataku w warunkach recydywy, a jego zachowanie zakwalifikowano jako czyn o charakterze chuligańskim, w sądzie będzie grozić mu znacznie surowsza kara pozbawienia wolności. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.
