
W nocy z 20 na 21 sierpnia 2026 roku aktywiści Greenpeace rozwiesili w Warszawie oraz Poznaniu plakaty z karykaturą prezydenta Karola Nawrockiego i hasłem „Nie bądź jak Karol”.
Działania zorganizowano w pierwszą rocznicę decyzji głowy państwa z 21 sierpnia 2025 roku, kiedy to zawetowano nowelizację tzw. ustawy wiatrakowej. Organizacja przedstawiła symboliczne wyliczenie, według którego zablokowanie rozwoju lądowej energetyki wiatrowej generuje koszt w wysokości 1,5 tys. zł rocznie w przeliczeniu na gospodarstwo domowe.
W strukturze tej kwoty ujęto 600–800 zł dopłat do górnictwa, 300 zł kosztów uprawnień do emisji CO2 przy produkcji energii z węgla, 300 zł wydatków na import gazu ziemnego oraz 200 zł obciążeń w ramach rynku mocy.
Akcję i jej finansowy kontekst skomentował koordynator kampanii klimatycznej Greenpeace Polska Mikołaj Gumulski: „1500 złotych piechotą nie chodzi”.
Założenia zawetowanej ustawy i argumentacja stron sporu
Odrzucone przez prezydenta przepisy zakładały liberalizację zasad lokalizacyjnych dla lądowych farm wiatrowych poprzez zmniejszenie minimalnej odległości turbin od zabudowań mieszkalnych z 700 do 500 metrów.
W projekcie przewidziano również powołanie funduszu partycypacyjnego, z którego gospodarstwa domowe położone w sąsiedztwie nowych elektrowni mogłyby otrzymywać do 20 tys. zł rocznie. Uzasadniając weto w 2025 roku, Karol Nawrocki wskazał, że granica 500 metrów nie uzyskała akceptacji społecznej oraz zaznaczył, że dokument skupia się na kwestiach infrastrukturalnych, a nie na bezpośrednim obniżeniu cen energii.
Z kolei strona społeczna i autorzy kampanii powołują się na badanie pracowni Opinia24 oraz More in Common z jesieni 2025 roku, w którym 64 procent ankietowanych opowiedziało się za rozwojem lądowych instalacji wiatrowych w Polsce.
