
Stale pracujące urządzenia chłodnicze odpowiadają za znaczną część zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach domowych, generując wysokie koszty eksploatacji w przypadku sprzętu starszej generacji.
Modele lodówek użytkowane od kilkunastu lub ponad dwudziestu lat potrafią pobierać rocznie od 500 do 600 kWh energii elektrycznej. Przy stawce wynoszącej około 1,30 zł za 1 kWh przekłada się to na roczny wydatek rzędu 650–780 zł.
Dla porównania nowoczesne urządzenia o wysokiej klasie energooszczędności zużywają przeciętnie 150–180 kWh rocznie, co przy analogicznych taryfach oznacza koszt na poziomie 195–234 zł i generuje roczną różnicę w opłatach przekraczającą 500 zł.
Metody weryfikacji zużycia, optymalizacja pracy i diagnostyka uszczelek
Rzeczywisty pobór prądu przez urządzenie można zweryfikować za pomocą watomierza podłączonego bezpośrednio do gniazda zasilającego lub odczytując deklarowane roczne zużycie kWh z etykiety energetycznej.
Do czynników podwyższających koszty pracy lodówki należą m.in. nieszczelne uszczelki drzwi, zabrudzony skraplacz, nieprawidłowa wentylacja czy umiejscowienie w pobliżu źródeł ciepła. Stan przylegania uszczelek można skontrolować testem z kartką papieru umieszczoną między drzwiami a obudową, weryfikując opór przy jej wysuwaniu.
Na obniżenie zużycia energii wpływa również utrzymywanie optymalnych temperatur roboczych – około 4°C w komorze chłodziarki oraz -18°C w zamrażarce – a także unikanie wstawiania do wnętrza ciepłych potraw.
