
Creative Commons Attribution 4.0
W niedzielnej rozmowie z portalem Wiesti prezydent Rosji Władimir Putin odniósł się do wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczącej ścigania przez niemiecki wymiar sprawiedliwości obywatela Ukrainy Wołodymyra Żurawlowa.
Żurawlow został zatrzymany w środę w chorwackiej Puli na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe pod zarzutem udziału w zniszczeniu trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, do czego doszło 26 września 2022 roku na dnie Morza Bałtyckiego na głębokości około 80 metrów.
W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił ekstradycji Ukraińca i nakazał jego zwolnienie, a sam podejrzany nie przyznaje się do winy, wskazując, że w trakcie ataku przebywał na terytorium Ukrainy.
Odnosząc się do deklaracji polskiego rządu, Władimir Putin stwierdził:
„Znam pana Tuska od dawna, za czasów przygotowań do budowy Nord Stream 2, jak i w trakcie samej budowy. Wtedy pan Tusk również był premierem i motywy stojące za stanowiskiem obecnego rządu polskiego są dla mnie jasne. Motywy są bardzo proste – ekonomiczna wygoda”.
Stanowisko polskiego rządu wobec budowy i zniszczenia infrastruktury Nord Stream
Komentując sprawę działań prowadzonych przez prokuraturę w Niemczech, premier Donald Tusk podtrzymał wcześniejszą ocenę dotyczącą odpowiedzialności za realizację projektu magistrali gazowej oraz ostrzeżeń Warszawy przed uzależnieniem energetycznym od Rosji:
„Ja tu zdania nie zmienię i uważam, że wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili”.
„Niemcy wówczas miały inne zdanie. Zmieniły to zdanie. Za późno”.
