
Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego inflacja konsumencka (CPI) w kwietniu 2026 roku osiągnęła poziom 3,2% w ujęciu rocznym. Wynik ten przewyższa marcowy odczyt (3,0%) oraz oczekiwania rynkowe.
REKLAMA
Na uwagę zasługuje fakt, że wzrost cen postępuje mimo funkcjonowania programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który wprowadza administracyjne ograniczenia stawek na stacjach oraz obniżki podatków pośrednich. Odnotowuje się, że paliwa są obecnie o 8,4% droższe niż przed rokiem, a nośniki energii odnotowały wzrost o 4,7%. Inflacja bazowa, wyłączająca ceny żywności i energii, oscyluje w granicach 2,9–3,0%, sygnalizując przenoszenie wyższych kosztów transportu i logistyki na pozostałe sektory gospodarki.
Głównym impulsem proinflacyjnym w bieżącym okresie stały się zakłócenia na globalnym rynku surowców energetycznych wywołane zamknięciem Cieśniny Ormuz na początku marca 2026 roku. Szlak ten odpowiadał dotychczas za około 20% światowego handlu ropą naftową oraz znaczącą część dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG). Międzynarodowa Agencja Energetyczna określa tę sytuację jako największe zakłócenie dostaw w historii rynku ropy.
Skutkiem blokady był gwałtowny skok cen ropy Brent – z poziomu około 72 dolarów za baryłkę pod koniec lutego do ponad 126 dolarów odnotowanych 30 kwietnia. Wzrost o ponad 51% w ciągu zaledwie trzydziestu dni wywiera bezprecedensową presję na globalne łańcuchy dostaw. Nawet w przypadku deeskalacji konfliktu i ponownego otwarcia szlaku żeglownego, usunięcie powstałych zatorów w logistyce może potrwać wiele miesięcy.
REKLAMA
Interwencje rządu i aktualne ceny paliw
W ramach programu „Ceny Paliwa Niżej” stosowane są dzienne limity cenowe na stacjach. Pod koniec kwietnia 2026 roku maksymalne stawki wynosiły odpowiednio: 6,21 zł dla benzyny Pb95, 6,72 zł dla Pb98 oraz 7,12 zł dla oleju napędowego. Szacuje się, że bez interwencji państwowej ceny te byłyby o kilkadziesiąt groszy wyższe na każdym litrze.
