Strona głównaWiadomościDziałka przy ogrodzeniu... nie musi być Twoja. Drobny błąd i ryzykujesz gigantyczną...

Działka przy ogrodzeniu… nie musi być Twoja. Drobny błąd i ryzykujesz gigantyczną karą

Zdj. ilust.

Właściciele domów jednorodzinnych często żyją w przekonaniu, że pas ziemi znajdujący się bezpośrednio przed ich ogrodzeniem stanowi integralną część ich nieruchomości.

REKLAMA

Praktyka prawna pokazuje jednak, że granica prywatnej własności bardzo rzadko pokrywa się z linią płotu, a dodatkowy grunt oddzielający działkę od jezdni lub chodnika stanowi własność publiczną, należącą do gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa.

Sam fakt wieloletniego koszenia trawy, sprzątania czy ogólnej pielęgnacji tego obszaru przez mieszkańców nie nadaje im praw własnościowych. Rzeczywisty przebieg granic można zweryfikować wyłącznie na podstawie oficjalnej dokumentacji geodezyjnej oraz danych z ewidencji gruntów i budynków.

Zgodnie z ustawą o drogach publicznych, fragment gruntu zlokalizowany przy ogrodzeniu jest najczęściej kwalifikowany jako pas drogowy. Pojęcie to obejmuje nie tylko samą jezdnię, ale również chodniki, pobocza, ścieżki rowerowe, rowy odwadniające oraz przydrożne pasy zieleni. Jeżeli dany teren znajduje się w granicach pasa drogowego, staje się mieniem publicznym podlegającym bezpośrednio pod właściwego zarządcę drogi.

REKLAMA

Konsekwencje finansowe i zasady utrzymania porządku

Prawo przewiduje bardzo dotkliwe sankcje finansowe za samowolne dysponowanie gruntem publicznym. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych, za nielegalne zajęcie pasa drogowego może zostać naliczona kara administracyjna stanowiąca dziesięciokrotność standardowej opłaty za jego zajęcie. W praktyce oznacza to kary sięgające wielu tysięcy złotych, a ostateczna wysokość sankcji jest uzależniona od dokładnej powierzchni zajętego gruntu, łącznego czasu jego bezprawnego użytkowania oraz stawek taryfowych ustalonych przez lokalny samorząd.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA