REKLAMA

Szymon Hołownia
Fot. Szkło Kontaktowe Twitter

Podczas debaty dotyczącej odwołania członków komisji ds. badania wpływów rosyjskich, swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił Mateusz Morawiecki. Jego przemówienie skomentował Szymon Hołownia, którego słowa mocno rozbawiły parlamentarzystów.

REKLAMA

W trakcie środowej debaty związanej z odwołaniem członków tzw. komisji „lex Tusk”, premier Mateusz Morawiecki odniósł się do wcześniejszej wypowiedzi Borysa Budki. Szef klubu KO ostro krytykował działalność tego organu.

Morawiecki powiedział, że jego zdaniem polityk KO „próbuje przykryć swoją kłamliwą narracją to, czego oni się boją”. – Czy nie jest najbardziej podstawowym, właściwym wnioskiem ten, że gdyby się nie bali komisji ds. weryfikacji wpływów rosyjskich, to po prostu pozwoliliby jej dalej działać? Prosta sprawa – mówił.

REKLAMA

Już po zakończeniu przemówienia przez Mateusza Morawieckiego, gdy premier zasiadł na swoim miejscu, głos zabrał marszałek Szymon Hołownia. Swoim komentarzem mocno rozbawił obecnych na sali parlamentarzystów.

– Dziękuję, że pan przestrzegał limitu czasu. Łączy nas wiele. Obaj wiemy, jak czas jest cenny, obaj jesteśmy na swoich stanowiskach na określony czas i obaj znamy nazwiska swoich następców. Porozumienie moje z panem premierem jest…można powiedzieć pełne – powiedział.

REKLAMA

REKLAMA