Hulajnogi elektryczne – szykują się ogromne zmiany w przepisach!

Rząd postanowił wprowadzić zmiany do przepisów w zakresie użytkowania elektrycznych hulajnóg. Ograniczenia prędkości i zakaz jazdy po chodnikach – tak wygląda przyszłość tego popularnego środka przemieszczania się. Ma to związek, z coraz częstszymi wypadkami, głównie z udziałem dzieci.

Redakcja gazety.pl next na podstawie doniesień „Dziennika Gazeta Prawna” poinformowała, że hulajnogi elektryczne wkrótce znikną z polskich chodników! Taki jest plan rządu na najbliższy czas. Co więcej, wprowadzone zostaną ograniczenia prędkości, a ministerstwo sprawiedliwości planuje szereg regulacji w tym zakresie.

Czytaj także:  „Każdy zdrajca zostanie naznaczony”. Rolnicy rozrzucili obornik przed domami posłów PiS

Hulajnogi elektryczne to w ostatnich czasach bardzo popularny środek do przemieszczania się, szczególnie w dużych miasta. W ostatnim czasie wielokrotnie doszło do niebezpiecznych wypadków. Dlatego właśnie ministerstwo sprawiedliwości zamierza wprowadzić szereg prawnych regulacji. To oznacza, że czeka nas koniec „wolnej amerykanki” dotyczącej tego rodzaju transportu.

Jakie zmiany są planowane? Już wkrótce hulajnogami można będzie się przemieszczać głównie po ścieżkach rowerowych. Jeśli w danym miejscu jej nie będzie, użytkownicy hulajnóg będą musieli jechać ulicą. Dopiero w ostateczności mieliby oni korzystać z chodników.

Czytaj także:  „Jestem przerażony”. Minister zdrowia o obchodzeniu restrykcji związanych z koronawirusem

Wprowadzone zostaną maksymalne dopuszczalne prędkości dla e-hulajnog. Na ścieżkach rowerowych limit wynosić ma 25 km/h, na ulicach 20 km/h a na chodnikach zaledwie 8 km/h. Ograniczenie prędkości do zaledwie 8 km/h sprawi, że ewentualne zderzenia z pieszymi nie będą zagrożeniem dla ich życia i zdrowia.

Prawdo do jazdy hulajnogą elektryczną już wkrótce będą mogły otrzymać osoby powyżej 12. roku życia. Obowiązywałby także zakaz przewozu zwierząt. Będą również kary! Za nieprzestrzeganie przepisów kary mogą wynieść do 5 tys. zł. Za co? Za wymuszanie pierwszeństwa czy inne wykroczenia znane z ruchu drogowego.

Czytaj także:  Prof. Dudek o Trzaskowskim: Nawet krowa dostałaby 10 milionów głosów