Fot.Facebook.com/narodowybankpolski

Jutro kolejny, parszywy dzień dla kredytobiorców. Z racji, że wzrost inflacji cały czas nie zwalnia, eksperci nie mają wątpliwości, że jutro prezes NBP Adam Glapiński – wraz z Radą Polityki Pieniężnej – zadecyduje o podwyżce stóp procentowych. Nie wiadomo tylko, jak duża będzie skala podwyżek. Pojawiają się już jednak prognozy, ile tym razem wzrosną poziomy stóp. Pojawiła się ponadto prognoza Banku ING, którego ekonomiści sporządzili prognozę szczytu inflacji i docelowego poziomu stóp procentowych.

Do ostatniej podwyżki stóp procentowych doszło w maju. Podczas majowego posiedzenia RPP podniosła stopę referencyjną i wszystkie inne stopy o 75 pkt. bazowych, czyli o 0,75 pkt. proc. Obecnie utrzymuje się poziom 5,25 proc., jednak raczej nie na długo. Jutro kolejne spotkanie RPP, a więc – zwracając uwagę na to co mówił po ostatnim spotkaniu Adam Glapiński – czeka nas najprawdopodobniej kolejny etap „dokręcania śruby”.

„Będziemy stopy podnosić nadal aż do momentu, kiedy osiągniemy pewność, że trwale się ona (inflacja – red.) obniży. Takie jest nasze zadanie jako Narodowego Banku Polskiego” – mówił prezes banku centralnego i jednocześnie przewodniczący RPP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej, która miała miejsce 6 maja b.r., cytowany przez „TVN 24”.

O ile wzrosną stopy procentowe? Na litość nie ma co liczyć

Według prognoz ekonomistów z banku PKO BP czeka nas kolejna, duża podwyżka stóp procentowych. Według tychże prognoz, RPP miałoby podnieść jutro stopy o 75-100 pkt. bazowych.

W ocenie ekonomistów banku Pekao podwyżka zatrzyma się raczej na tym niższym poziomie widełek, prognozowanych przez PKO BP. Według Pekao, RPP podniesie stopy o 75 pkt. bazowych – do 6 proc. Byłby to najwyższy poziom od 2008 roku, kiedy miał miejsce globalny kryzys finansowy,

Podobnie i zgodnie twierdzą ekonomiści z Goldman Sachs, mBanku oraz BNP Paribas. Ci tak samo „obstawiają”, że stopa pójdzie w górę o 75 pkt. bazowych.

Nieco bardzie „konserwatywni” są analitycy z Morgan Stanley, którzy – wbrew wszystkim innym prognozom – przewidują, że Rada Polityki Pieniężne spowolni tempo zacieśniania polityki monetarnej, a podwyżka wyniesie „tylko” 50 pkt. bazowych.

Quo vadis inflacjo? Ekonomiści ING nie mają dobrych wiadomości…

Zdaniem ekonomistów ING inflacja wymyka się rządzącym spod kontroli, dlatego możliwa jest podwyżka o całe 100 pkt. bazowych. Dodają, że szczyt inflacji wyniesie 15-20%, natomiast docelowy poziom stóp prognozują na 8,5%.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę