fot. Pixabay

Media usilnie apelują – woda jest nieprzewidywalna i może być bardzo niebezpieczna! Do kolejnej niebezpiecznej sytuacji doszło w nadmorskim Darłówku. Dwie osoby, poruszające się skuterem wodnym, zostały wyrzucone przez wzburzony Bałtyk wprost na ostre kamienie falochronu.

Upały ciągną masy ludzi nad wodę. Czy to nad jezioro, nad rzekę, czy nad morze – wszyscy pragną pływać, a przy okazji się trochę schłodzić. Niestety. Upałom, a w konsekwencji dużej ilości ludzi odpoczywających w pobliżu akwenów, towarzyszą bardzo nieprzyjemne wypadki, a nawet z gony. Tylko w czerwcu i lipcu w wodzie życie straciły 124 osoby (dane na 19.07.22). Morze omal nie zabrało ze sobą kolejnych ofiar.

W ostatnią sobotę, 23 lipca, przy plaży w Darłówku doszło do tragicznie wyglądającej sytuacji. Jak podaje „o2” – około godziny 17:00 w okolicach zachodniego falochronu musieli interweniować ratownicy z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Tym razem wypoczywający turyści wykazali się dyscypliną. Nad plażą wisiała czerwona flaga – nikt nie wchodził do wody. Przy brzegu kursowała jednak motorówka, zapewniająca gościom atrakcje. Pojawił się także skuter wodny.

Fala zarzuciła skuterem wodnym. „Był wbity w falochron”

Tymże skuterem poruszały się dwie osoby. W pewnym momencie usiłowały dostać się nim z powrotem do brzegu. Wzburzone morze i wysokie fale spowodowały, że obie osoby, które podróżowały skuterem wpadły do wody.

Usiłowali wrócić na skuter, ale mieli przy tym bardzo duże trudności – woda szalała. W pewnym momencie fala zniosła maszynę wprost na falochron, uderzając nią z dużą siłą. Podobnie było z dwoma turystami. Ratownicy zareagowali błyskawicznie.

„Otrzymaliśmy zgłoszenie o skuterze, który znalazł się na falochronie. Ratownicy popłynęli sprawdzić sytuację” – relacjonuje w rozmowie z „o2.pl” Rafał Goeck, rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Ratownicy rzucili się w morze, aby pomóc poszkodowanym. Z ich pomocą dwóm pasażerom skutera udało się wspiąć na konstrukcję falochronu i wyjść z wody.

„Skuter był wbity w falochron, wyciągnięcie go nie było możliwe, bo jest zagrożenie zatonięcia jednostki w tych warunkach pogodowych. Na skuterze pływały dwie osoby, na szczęście nie potrzebowały pomocy medycznej. Zobligowały się, że same ściągną skuter z falochronu” – mówił Rafał Goeck dla „o2”.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę