
Były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Marcin Mastalerek poinformował na antenie TVN24, że nie zamierza kandydować w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 2027 rok.
Polityk uciął spekulacje na temat swojego powrotu do parlamentu krótką wypowiedzią: „Nie sądzę. Nie wybieram się”
W dalszej części rozmowy uzasadnił swoją decyzję krytyczną oceną obniżenia poziomu kultury parlamentarnej. Odniósł się bezpośrednio do zachowania posłanki Prawa i Sprawiedliwości Dominiki Chorosińskiej, która zakłócała wystąpienie wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza wydawaniem odgłosów przypominających szczekanie:
„Ja się do szczekania chyba nie nadaję w Sejmie. Ja już spełniłem swoje ambicje w Sejmie. Nie mówię, że nigdy nie będę w polityce. Może też kiedyś wystartuję. Dziś jak patrzę na to, co się dzieje w Sejmie, jak jednak to się wszystko zdegenerowało, widzę, że tu jest jakieś szczekanie, są tacy, którzy bronią tego szczekania, to tak średnio”.
Przeszłość parlamentarna byłego szefa gabinetu prezydenta
Marcin Mastalerek przypomniał, że sprawował już w przeszłości mandat poselski po uzyskaniu poparcia wyborców w wyborach parlamentarnych w 2011 roku, do których startował z list Prawa i Sprawiedliwości: „Byłem w młodym wieku, miałem 27 lat”.
Polityk nie wykluczył definitywnie ponownego zaangażowania w bieżącą politykę w przyszłości, jednak na obecnym etapie wykluczył ubieganie się o miejsce w Sejmie podczas najbliższej elekcji.
