
Po latach poszukiwań Sylwestra Suszka miał pojawić się nowy dowód, który wskazuje, że polski król kryptowalut – były prezes giełdy BitBay (po rebrandingu Zondacrypto) został przed zaginięciem zamordowany, a jego ciała sprawcy mogli pozbyć się w bardzo wyrafinowany sposób. Podstawą do takich twierdzeń ma być ekspertyza wanny.
Sylwester Suszek zaginął w marcu 2022 roku. Ostatni raz był widziany na terenie bazy paliw w Czeladzi (woj. śląskie). Po ponad czterech latach od zniknięcia kryptowalutowego multimilionera policja zatrzymała w tym tygodniu trzy osoby, które mogą mieć związek z zaginięciem Suszka. Jak ustaliło Radio ZET, wśród zatrzymanych jest znany inwestor i spekulant giełdowy, Rafał Zaorski. Przed zaginięciem Suszek – jak ujawniła kilka miesięcy temu „Rzeczpospolita” – zarzucał mu wyprowadzenie z giełdy BitBay (później Zondacrypto) milionów złotych.Zaorski twierdzi, że sam jest w tej sprawie poszkodowany. Zatrzymano również Jaromirę W., byłą żonę Mariana W., pseudonim „Maniek”, uznawanego za głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, oraz Annę P., wieloletnią współpracowniczkę „Mańka” i szefową spółki zarządzającej bazą paliw w Czeladzi.
Zatrzymano trzy osoby, w tym sławnego spekulanta. Czy Sylwester Suszek został zamordowany?
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach od 17 kwietnia dotyczy oszustw i prania pieniędzy. Według przekazanych informacji wpłynęło w nim kilka tysięcy zawiadomień. Na początku sierpnia postępowanie połączono ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Suszka, nadzorowanym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej.
W środę służby przeprowadziły również przeszukania, m.in. w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zabezpieczono dokumentację. Zondacrypto była głównym sponsorem PKOl. Powody przeszukania w UOKiK na razie nie są znane.
Żurek: mało prawdopodobne, że ta osoba jest osobą zaginioną bądź też ukrywającą się
Prokurator Generalny Waldemar Żurek skomentował kolejny epizod afery Zondacrypto podczas czwartkowej konferencji prasowej. Ministra zapytano, czy Suszka należy uznawać dalej za zaginionego, czy już jako ofiarę morderstwa. Żurek wyraził sceptycyzm i ocenił, że nie sądzi, aby Susze świadomie ukrywał się przed światem, co wskazuje na o wiele tragiczniejsze okoliczności jego zniknięcia.
„Według mnie jest mało prawdopodobne, że ta osoba jest osobą zaginioną bądź też ukrywającą się. Widzieliśmy taką wersję, która była podawana w mediach, ale ja jestem prawnikiem od wielu lat i są zasady pewnej logiki – jeżeli jakaś osoba znika, to zazwyczaj osoby najbliższe mają jakieś informacje. Tutaj widzimy, że tak naprawdę rodzina poszukuje tej osoby od wielu lat bezskutecznie” – stwierdził prokurator generalny.
Dodał, że bardzo dziwi go sukcesja majątku po Suszku, który nie trafił do rodziny. „Tutaj widzieliśmy, gdzie trafił majątek pana Suszka i może tylko dziwić zarówno mnie, jako prokuratora generalnego, jak i opinię publiczną, że wcześniej to śledztwo było prowadzone w taki, a nie inny sposób” – podsumował minister sprawiedliwości.
Źródło: wp.pl / Radio ZET
