Zasiłki socjalne. Ile Polska wydaje pieniędzy
fot. Pixabay

O wielkim ciosie w nasze kieszenie dowiemy się oficjalnie dopiero we wtorek, jednak proces ten trwa cały czas i na co dzień można dostrzec to na podmienianych, sklepowych etykietach. 31 maja Główny Urząd Statystyczny poda najświeższy odczyt inflacji. Ekonomiści nie mają dla Polaków dobrych wiadomości. Spadek siły nabywczej naszych pieniędzy może wynieść nawet 14 procent! To byłby największy cios w portfele mieszkańców Polski od 1998 roku – pisze „money.pl”.

We wtorek okaże się, jaki będzie odczyt inflacji za maj. Nie ma przy tym żadnych optymistycznych prognoz. Inflacja nadal rośnie, a – na domiar złego – brak spowolnienia w tym aspekcie będzie przekładał się na decyzję Rady Polityki Pieniężnej o kolejnej podwyżce stóp procentowych. Co za tym idzie – raty kredytów na zmiennej stopie znów pójdą do góry. Posiedzenie RPP odbędzie się 8 czerwca.

„Nasza prognoza CPI (inflacja konsumencka – przyp.red.) to 14 proc. rok do roku i 1,7 proc. miesiąc do miesiąca, czyli czeka nas kolejny solidny wzrost cen, wynikający nie tylko z drożejącej energii i żywności, ale też inflacji bazowej (która wg nas mogła przekroczyć 8 proc. rdr)” – przekonują specjaliści Santander Bank Polska.

Jeżeli prognoza Santandera okazałaby się trafna, byłby to największy cios w kieszenie Polaków od 24 lat – od 1998 roku, kiedy inflacja wyniosła 14,2 proc.

Oprócz Santander Bank Polska, swoje prognozy, dot. inflacji opublikowali także specjaliści z Banku Ochrony Środowisk (BOŚ), którzy przewidują, że inflacja w maju wyniesie 13,5 proc. Nieco lepiej, jednak według ich przewidywań, odczyty za czerwiec mają już być na poziomie 14 proc.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę