Fot. Pexels.com/Public Domain

Jeszcze nie zdążył skończyć się jeden pogrzeb, a oszalały napastnik chciał spowodować konieczność zorganizowania kilku kolejnych… Na przedmieściach Chicago doszło do przerażającej masakry. Mężczyzna otworzył ogień do konduktu żałobnego, który podążał ulicami miasta. W wyniku strzelaniny ranne zostały 4 osoby, jedna jest w stanie krytycznym.

Do zdarzenia doszło w sobotę po południu na przedmieściach Chicago w amerykańskim stanie Illinois. W Oak Park trwał właśnie pogrzeb, którego elementem był samochodowy kondukt żałobny. Kolumna, zmierzająca na cmentarz w Des Plaines, została nagle zaatakowana – podaje „Polsat News”.

Do jednego z pojazdów, którym poruszali się uczestnicy pogrzebu, podjechał biały pick-up. Gdy samochód znalazł się na wysokości auta, biorącego udział w kondukcie, kierowca pick-upa otworzył ogień, raniąc dwóch pasażerów samochodu żałobników. Ostrzelany został również inny pojazd, w którym siedziało dwóch mężczyzn.

Przerażająca strzelanina na przedmieściach Chicago. Napastnik zaatakował żałobników w kondukcie pogrzebowym

Poszkodowanych z pierwszego pojazdu przetransportowano do Loyola Medical Center. Stan jednego z nich uznano za krytyczny. Stan drugiego pasażera jest ciężki, ale stabilny. Pozostali ranni trafili do lokalnego szpitala – ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

„Na miejscu znaleziono wiele łusek po nabojach, ale żadna osoba postronna nie została ranna podczas strzelaniny” – poinformowała w komunikacie lokalna policja. „Chociaż nic nie wskazuje na dalsze zagrożenie dla społeczności wynikające z tego incydentu, każdy akt przemocy z użyciem broni, taki jak ten, wyrządza wielką szkodę naszemu zbiorowemu poczuciu bezpieczeństwa” – dodano.

Sobotnia strzelanina w Oak Park jest 288 w tym roku, na terenie Stanów Zjednoczonych – według statystyk Gun Violence Archive. Dane dotyczą jednak tylko tych strzelanin, które uznano za „masowe” – kiedy rannych zostało 4 lub więcej osób, nie licząc napastnika.


Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!