Nie żyje Tomasz Walentek. Mistrz MMA zginął na Ukrainie
fot. Pixabay

Nie żyje polski sportowiec – zwycięzca drugich mistrzostwa Mieszanych Sztuk Walki (MMA) w Gliwicach. Zginął na Ukrainie, podczas strać na froncie wschodnim. Polak służył tam w Międzynarodowym Legionie Obrony Ukrainy – podaje „MMA Polska”.

Tomasz Walentek zginął na polu bitwy w Donbasie. Jako ochotnik Międzynarodowego Legionu Obrony Ukrainy Polak uczestniczył w starciach z Rosjanami. Doznał śmiertelnych obrażeń na skutek uderzenia odłamkami pocisku artyleryjskiego. Nie udało się go odratować.

„Z olbrzymim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Tomka, który jako polski ochotnik walczył w międzynarodowym legionie obrony Ukrainy i tam poległ” – napisała w mediach społecznościowych organizacja „MMA Polska”.

Jako człowiek Walentek cieszył się wśród innych ochotniku ukraińskiego legionu cudzoziemskiego ogromnym szacunkiem. „Mocny chłop” – zwykli go określać towarzysze broni.

Niepokonany w walce. Walczył do końca

Swoje męstwo udowodnił nie tylko na placu boju, ale także w oktagonie (ring w MMA). Tomasz Walentek przez lata brał udział w walkach Mieszanych Sztuk Walki. Według organizacji „MMA Polska” zdołał nawet tryumfować na Drugich Mistrzostwach MMA w Gliwicach.

„Wygrana w Gliwicach była spełnieniem jego ogromnego marzenia, to było dla niego bardzo ważne. Tomek był skromnym, spokojnym kolegą z maty, dobrym człowiekiem i twardym facetem” – mówił trener zmarłego zawodnika Paweł Jeleniewski.

Umarł z szacunkiem nie tylko Ukraińców, ale również Polaków. Wiecznego odpoczynku w spokoju życzyło mu wielu znanych polskich sportowców, jak m.in. Łukasz „Juras” Jurkowski – zawodnik i komentator federacji KSW.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę