
Public domain
Prokuratura Krajowa umorzyła prowadzone od 2016 roku śledztwo w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej po katastrofie smoleńskiej. Śledczy nie znaleźli dowodów na to, że Donald Tusk lub inni ówcześnie najwyższy urzędnicy w państwie działali na szkodę Polski. Do decyzji odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, ostro krytykując środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością.
Prokuratura uznała, że przyjęcie załącznika 13 do konwencji chicagowskiej jako podstawy badania katastrofy było najkorzystniejszym rozwiązaniem, ponieważ umożliwiło szybki dostęp do miejsca zdarzenia. Według śledczych nie potwierdzono zamiaru działania na szkodę państwa przez ówczesnych przedstawicieli władz. Decyzja o umorzeniu jest nieprawomocna.
Nie było „zdrady dyplomatycznej” po katastrofie smoleńskiej. Sikorski komentuje decyzję prokuratury
Radosław Sikorski skomentował decyzję w serwisie X. Przypomniał, że wcześniej wygrał proces cywilny z Jarosławem Kaczyńskim, który – zgodnie z zawartą ugodą – wpłacił 50 tys. zł na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy zamiast publikować przeprosiny.
„Uprzednio wygrałem sprawę cywilną z posłem Jarosławem Kaczyńskim, który w efekcie musiał wpłacić 50,000zł na siły zbrojne broniącej się Ukrainy” – napisał Sikorski.
„Teraz potwierdzenie Prokuratury Krajowej: nie było żadnej zdrady dyplomatycznej ani żadnej intencji jej popełnienia. Oczywiście żaden z kłamców smoleńskich nie przeprosi” – stwierdził minister spraw zagranicznych.
„Otumanili miliony ludzi, podzielili rodziny, wywołali nienawiść wewnątrz jednego narodu. Będą się za to smażyć w piekle. Ale co zdobyli władzę, pieniądze i satysfakcję z plucia na rywali, to ich” – dodał.
Źródło: fakt.pl / X
