ShareInfo.plPoradyPetunie obsypane kwiatami w kilka dni? To możliwe dzięki temu

Petunie obsypane kwiatami w kilka dni? To możliwe dzięki temu

petunie
Zdj. ilust.

Ze względu na swoje południowoamerykańskie pochodzenie, petunia kocha ciepło i potrzebuje słonecznego stanowiska. Należy do rodziny psiankowatych, co wyjaśnia jej słabą odporność na niskie temperatury. W Polsce uprawia się ją jako roślinę jednoroczną, gdyż mrozy przerywają jej cykl życia, a przezimowanie w gruncie graniczy z cudem. W związku z tym wielkie pięć minut tej rośliny przypada latem. Chcesz, żeby Twój okaz wyglądał zjawiskowo, a nie tylko przeciętnie? Poznaj sekret bujnego wzrostu i sprawdź domowy nawóz z drożdży oraz popiołu.

REKLAMA

Twoje balkonowe rośliny zamienią się w morze kwiatów dzięki trzem krokom

Krok pierwszy: mocne nawadnianie – w gorące dni podlewaj je nawet dwukrotnie w ciągu doby. Krok drugi: „lifting”, czyli obcinanie przekwitłych kwiatostanów. Krok trzeci: stałe odżywianie. Bez solidnej dawki minerałów pąki nie będą zachwycać wielkością.

Domowy trik na petunie obsypane kwiatami – zrób to sam!

Składniki:
• 1 łyżka popiołu drzewnego
• 1 łyżeczka cukru
• 1 łyżeczka drożdży piekarskich (instant lub świeże)
• kilka kropel naparu z pokrzywy (można pominąć)
• 1 litr deszczówki lub wody odstanej, w miarę ciepłej (o temperaturze max. 30 stopni)

REKLAMA

Wykonanie:
Wymieszać drożdże i cukier w letniej wodzie, po czym odstawić miksturę na 1–2 godziny. Uzupełnić mieszankę popiołem drzewnym i opcjonalnie herbatką z pokrzywy. Rozcieńczonym w stosunku 1:10 roztworem podlewać rośliny balkonowe co mniej więcej dwa tygodnie.

Jak nawóz wpływa na petunie?

Domowy eliksir wykazuje działanie wzmacniające i odżywcze. Wzbogaca ziemię o drożdżowe witaminy, enzymy i mikroelementy. Cukier ożywia glebowe mikroorganizmy, a popiół wnosi cenny potas. Efekt? Petunie rosną silne, zachwycają blaskiem i rozkwitają z niespotykanym dotąd rozmachem!

Naturalny nawóz z drożdży serwuj roślinom co 10–14 dni. Traktuj to jako osobną kurację i nie używaj wtedy żadnych sztucznych nawozów, żeby nie „przekarmić” zieleni.

Udostępnij ↓
Justyna Wrzosek
Absolwentka Dietetyki, a obecnie redaktorka w serwisie Shareinfo. Prywatnie miłośniczka zdrowej kuchni i aktywnego trybu życia. Uwielbiam odkrywać tajniki gotowania, interesuje się zwierzętami, ziołolecznictwem i ogrodnictwem. Na swojej działce uprawiam różne gatunki warzyw i owoców. Tworzenie artykułów z różnych dziedzin to moje hobby i z chęcią się tym zajmuję.
REKLAMA
REKLAMA