Pijany Ukrainiec jeździł po Warszawie karawanem pogrzebowym. Miał 4 promile alkoholu we krwi
fot. Pixabay

Stołeczni policjanci zatrzymali na Pradze Południe mężczyznę, który zamierzał włamać się do samochodu i ukraść 2,50 zł, które leżały na siedzeniu kierowcy. Teraz za swój czyn może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

Do zdarzenia doszło w ostatni czwartek około południa. Policjanci przeprowadzili wówczas interwencję w supermarkecie przy ulicy Modlińskiej. W drodze powrotnej do radiowozu zauważyli, że przy jednym z zaparkowanych samochodów kuca mężczyzna.

Gdy mundurowi podeszli bliżej, dostrzegli, że majstruje on kluczem nasadowym i nożem technicznym przy zamku otwierającym drzwi. Policjanci postanowili go wylegitymować – był to 34-letni mieszkaniec Pragi Północ.

– Mężczyzna przyznał się policjantom, że próbował dostać się do wnętrza pojazdu, by ukraść 2 złote i 50 groszy leżące na siedzeniu kierowcy. Mundurowi dokładnie go skontrolowali i zabezpieczyli od niego inne przedmioty mogące służyć do włamań – relacjonuje kom. Paulina Onyszko.

W przeszłości mężczyzna miał już problemy z prawem za podobne przestępstwa. Odpowie zatem za działanie w recydywie. – Za usiłowanie kradzieży z włamaniem kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd może orzec wobec mężczyzny znacznie wyższą karę – informuje kom. Paulina Onyszko z warszawskiej policji.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę