
Relaks na własnym balkonie może wkrótce stać się kosztownym luksusem. Urzędy skarbowe coraz częściej przyglądają się powierzchniom zewnętrznym, które po zabudowaniu lub trwałym połączeniu z bryłą lokalu mogą zostać uznane za powierzchnię użytkową.
REKLAMA
Kluczowym elementem spornym jest sposób zagospodarowania balkonu lub loggii. Zgodnie z ogólnymi zasadami, otwarte balkony nie są wliczane do powierzchni mieszkalnej, od której odprowadza się daninę.
Sytuacja zmienia się jednak drastycznie w momencie wykonania stałej zabudowy, np. poprzez wstawienie okien i przeszkleń, co de facto zamienia balkon w dodatkowy pokój lub ogród zimowy. W takim przypadku fiskus może uznać, że powierzchnia ta zwiększyła metraż mieszkania, co automatycznie nakłada na właściciela obowiązek zgłoszenia tego faktu do ewidencji gruntów i budynków.
Nieświadomość przy zakupie
Problem dotyczy również nowych inwestycji, w których deweloperzy projektują obszerne tarasy o charakterze niemal pokojowym. Jeśli taki taras posiada ściany i jest trwale zintegrowany z mieszkaniem, gminy mają podstawy do opodatkowania go jako części mieszkalnej.
REKLAMA
Wiele osób kupujących nieruchomości nie ma świadomości, że błąd w deklaracji podatkowej złożonej tuż po zakupie może zostać wykryty podczas rutynowej kontroli urzędników, którzy coraz częściej wspomagają się analizą planów architektonicznych oraz zdjęciami z dronów.
