Strona głównaWiadomościZagadywał do kobiet na ulicy, ale nie pytał o numer. 32-latek w...

Zagadywał do kobiet na ulicy, ale nie pytał o numer. 32-latek w areszcie

Kradł biżuterię na ulicy
fot. KMP w Bydgoszczy

Do ośmiu lat więzienia grozi 32-letniemu mieszkańcowi Bydgoszczy, który dopuścił się serii zuchwałych kradzieży – w tym m.in. zrywania biżuterii z szyi pokrzywdzonych. Ofiarami padały głównie kobiety, ale także 81-letni senior. Mężczyzna usłyszał łącznie pięć zarzutów. Najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

REKLAMA

Zgłoszenia dotyczące przestępczej działalności podejrzanego wpłynęły pod koniec maja do policjantów z bydgoskich Wyżyn. Tamtejsi funkcjonariusze otrzymali informacje o kradzieżach na ul. Wojska Polskiego, Szpitalnej oraz Glinki. Złodziej miał działać z zaskoczenie, często uprzednio niepozornie zagadując ofiary. Gdy podszedł na bliską odległość, zrywał biżuterię z szyi pokrzywdzonych kobiet i uciekał. Okradł też 81-letniego seniora wracającego z zakupów, do którego podszedł od tyłu i zabrał mu saszetkę z dokumentami i pieniędzmi.

„Jedna z pokrzywdzonych została zaczepiona 27 maja 2026 r. na ulicy Szpitalnej, gdzie sprawca najpierw zagadywał ją o pogodę, by chwilę później, z zaskoczenia, zerwać jej złoty łańcuszek z zawieszą. Tego samego dnia złodziej upatrzył sobie również 81-letniego seniora, wracającego z zakupów przy ulicy Wojska Polskiego. Sprawca zauważył u niego saszetkę. Zaszedł pokrzywdzonego od tyłu i mu ją ukradł. Do trzeciego zdarzenia doszło następnego dnia przy ulicy Glinki. Tam, na przystanku autobusowym sprawca zauważył złoty łańcuszek z zawieszką u jednej z oczekujących na autobus kobiet, po czym podszedł do niej i zerwał jej tę biżuterię” – relacjonuje nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Za wprowadzenie w błąd pracownika lombardu 32-latek odpowie także za oszustwa

W toku śledztwa okazało się, że skradzioną biżuterię sprawca zanosił prosto do lombardu, gdzie swój łup wymieniał na gotówkę. Jak wyjaśniają policjanci z KMP w Bydgoszczy – mężczyzna dwukrotnie wprowadził pracownika lombardu w błąd, twierdząc, że przedmioty należą do niego.

REKLAMA

Bydgoscy policjanci bardzo szybko ustalili, że za kradzieżami stoi ta sama osoba, znana im z wcześniejszych postępowań karnych. 32-latek został zatrzymany w miniony poniedziałek przy ul. Noakowskiego.

Bydgoszczanin usłyszał nie tylko trzy zarzuty kradzieży, ale także dwa zarzuty oszustwa – za okłamanie pracownika lombardu w związku z tytułem własności skradzionych, a potem sprzedawanych tam przedmiotów.

Na wniosek policjantów i prokuratora sąd zastosował wobec 32-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 2 miesiące. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

REKLAMA

Źródło: KMP Bydgoszcz

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA