Strona głównaWiadomościPolacy przed tym już nie uciekną. Zapłacą wysoki podatek od... smartfonów

Polacy przed tym już nie uciekną. Zapłacą wysoki podatek od… smartfonów

Smartfon
Fot. Shareinfo.pl

Podpisanie przez minister kultury rozporządzenia z 30 kwietnia 2026 roku nakłada na producentów i importerów elektroniki obowiązek uiszczania rozszerzonej opłaty reprograficznej.

REKLAMA

Mechanizm ten funkcjonuje w Polsce od lat 90., jednak do tej pory dotyczył głównie przestarzałych nośników, takich jak płyty CD czy kasety magnetofonowe. Nowe przepisy aktualizują listę urządzeń o sprzęt powszechnie używany w XXI wieku, w tym smartfony, tablety, czytniki e-booków o pamięci powyżej 32 GB, laptopy oraz telewizory z funkcją Smart TV.

Zgodnie z założeniami prawnymi opłata stanowi rekompensatę dla twórców za dozwolony użytek prywatny. Pozwala on konsumentom na legalne kopiowanie utworów, filmów czy książek na własne potrzeby bez przekazywania bezpośredniego wynagrodzenia autorom. Środki z tej daniny nie zasilają budżetu państwa. Są one przekazywane organizacjom zbiorowego zarządzania, takim jak ZAiKS czy STOART, które następnie rozdzielają fundusze między artystów, pisarzy i producentów. Szacuje się, że po wprowadzeniu zmian roczne wpływy z tego tytułu wzrosną z dotychczasowych 36 milionów złotych do poziomu 150–200 milionów złotych.

Mechanizm opłat i wpływ na ceny detaliczne

Stawki opłaty zostały ustalone na poziomie od 1 do 4% wartości urządzenia. W przypadku smartfonów i tabletów wynoszą one zazwyczaj 1–2%. Choć strona rządowa podkreśla, że obciążenie dotyczy wyłącznie podmiotów wprowadzających sprzęt na rynek, przedstawiciele branży elektronicznej prognozują realny wzrost cen detalicznych o 5–7%. Koszt ten zostaje wliczony w marżę importerów i ostateczną cenę katalogową, stając się niewidocznym, ale realnym obciążeniem dla kupujących. W praktyce oznacza to, że przy zakupie flagowego smartfona cena może wzrosnąć o kwotę od 50 do 100 złotych.

REKLAMA

Wdrożenie tych regulacji wynika z konieczności dostosowania polskiego prawa do wymogów unijnych. Wcześniejsze wyłączenie nowoczesnych urządzeń z systemu opłat zostało uznane za niezgodne z prawem wspólnotowym przez wyrok sądowy z lutego 2025 roku. Podobne rozwiązania od lat funkcjonują w większości krajów Unii Europejskiej, między innymi w Niemczech, Francji oraz we Włoszech. Polska była jednym z ostatnich państw członkowskich, które nie posiadało zaktualizowanego katalogu urządzeń objętych tym systemem.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA