
Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0
Polak został skazany przez samozwańczy Sąd Najwyższy Ługańskiej Republiki Ludowej (część okupowanego przez Rosję Donbasu) na 13 lat więzienia za służbę najemniczą w ukraińskim wojsku. Krzysztof Flaczek został schwytany przez Rosjan podczas walki na froncie. Instytucja republiki separatystycznej na wschodzie Ukrainy powołała się w sprawie Polaka na Konwencję Genewską, zgodnie z którą najemnikom nie przysługuje status żołnierzy.
REKLAMA
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rosyjskiego prokuratora generalnego – 47-letni Krzysztof Flaczek został pojmany przez Rosjan w okolicach miasta Czasiw Jar. Polak został poddany następnie procesowi w samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej – obok Donieckiej Republiki Ludowej drugie parapaństwo separatystyczne, które zostało utworzone przez Rosjan na terytoriach Ukrainy, zajętych w 2014 roku. Sąd Najwyższy ŁRL skazał 47-latka na karę 13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Zarzuty obejmowały służbę najemniczą na zlecenie ukraińskich sił zbrojnych. Sąd Najwyższy ŁRL przy skazaniu Polaka powołał się na Konwencję Genewską, którą są objęci żołnierze, ale nie żołnierze najemni.
Tysiące najemników po obu stronach frontu. Na Ukrainie walczą ludzie z najdalszych zakątków świata
Wojna na Ukrainie przyciągnęła nie tylko żołnierzy z regionu oraz specjalistów z krajów zachodnich – ja USA i Wielka Brytania. Ci z reguły, chociaż licznymi wyjątkami, walczą po stronie Ukrainy. Rosjanie natomiast ściągają najemników z raczej mniej zamożnych krajów – ludzi gotowych walczyć za pieniądze. Są to m.in. byli żołnierze z krajów Afrykańskich oraz z Azji i Ameryki Południowej. W wojnie na Ukrainie wzięły udział ponadto tysiące żołnierzy z Korei Północnej, przysłanych na pomoc Rosjanom przez Kim Dzong Una.
REKLAMA
Źródło: Intefax / AFP / PAP / polsatnews.pl
