Policjant ujął po służbie Ukraińca i Rosjanina. Próbowali sprzedać amunicję na targu

Ciało 84-latki z workiem na głowie i bez palców znalezione na warszawskim Mokotowie
fot. Twitter | @Policja_KSP

Na polskim targowisku można kupić już nie tylko świeżą marchew, pomidory, ogórki i owoce. Teraz na miejskich rynkach – jak się okazuje – handlują nawet… amunicją. Policjant z Gdańska aresztował z takim podejrzeniem Rosjanina i Ukraińca. Mężczyźni mieli na zwykłym targowisku Gdańsku oferować sprzedaż przedmiotów przypominających naboje do pistoletu. Podejrzenia policjanta sprawdziły się. 

REKLAMA

Zatrzymania dokonał – co zaskakujące – oficer prasowy gdańskiej policji asp. sztab. Mariusz Chrzanowski. Funkcjonariusz był już wówczas po służbie, a na targ przyszedł zrobić zakupy.

„Gdy policjant na targowisku przemieszczał się w kierunku strefy ogrodniczej, zauważył wśród tzw. staroci przeźroczyste, plastikowe pudełko z podejrzaną zawartością. Jego uwagę przykuły przedmioty wyglądające jak naboje” – poinformowało w poniedziałek biuro prasowe gdańskiej komendy.

REKLAMA

Ukrainiec i Rosjanin zatrzymani w Gdańsku. Próbowali sprzedawać amunicję

Asp. sztab Chrzanowski dokonał zatrzymania obu sprzedawców. To 52-letni obywatel Ukrainy oraz 41-letni obywatel Federacji Rosyjskiej.

Podczas interwencji zabezpieczono 10 sztuk amunicji, które zostały przekazane biegłemu sądowemu do badań w zakresie balistyki. Biegły ustalił, że są to naboje pistoletowe 8 mm do broni gazowej, na które w Polsce wymagane jest posiadanie pozwolenia.

Mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem i otrzymali zakaz opuszczania kraju. Obu postawiono zarzuty usiłowania handlu amunicją.

REKLAMA

Za handel amunicją grozi w Polsce nawet 10 lat pozbawienia wolności. Za usiłowanie dystrybucji amunicji przewidziana jest maksymalnie taka sama kara.

Udostępnij: