fot. Pixabay

Rodzice z sycylijskiej diecezji Noto są wściekli po tym, co powiedział biskup w obecności dzieci na uroczystym nabożeństwie dla najmłodszych. Kapłan ogłosił, że… Święty Mikołaj nie istnieje. O zniszczeniu dziecięcych marzeń przez biskupa poinformował dziennik „La Stampa”.

„Święty Mikołaj nie istnieje, a Coca Cola – ale nie tylko – wykorzystuje jego wizerunek, by zjednać sobie zaufanie jako ten, który niesie zdrowe wartości” – powiedział biskup Antonio Stagliano podczas uroczystości w bazylice w Noto, w której udział wzięły tłumy, przede wszystkim rodziny z dziećmi. Słowa te padły po inscenizacji przybycia św. Mikołaja na koniu.

„Czerwień stroju, który ma na sobie, został wybrana przez Coca Colę wyłącznie w celach reklamowych” – mówił dalej duchowny, ku zdumieniu zgromadzonych osób.

Nie trudno się domyślić, że słowa kapłana wywołały niemałe poruszenie wśród rodziców – byli wściekli. Niektórzy z nich stwierdzili nawet, że biskup Stagliano „zniszczył ich dzieciom marzenia”. Biskup oczywiście podjął się dyskusji w odpowiedzi na zarzuty, kierowane ze strony rodziców.

„Powiedziałem tylko, że święty Mikołaj nie jest postacią historyczną, jak biskup święty Mikołaj, na którym wzorowano fikcyjną postać. Poza tym, dzieci wiedzą, że Święty Mikołaj to tata lub wujek. Więc nie rujnuję nikomu marzeń” – tłumaczył się Stagliano.

Z drugiej strony duchowny zachęcał do bardziej dojrzałego spostrzegania postaci Św. Mikołaja, a jego wizję wykorzystywać raczej do wpajania dzieciom właściwych wartości. Nawoływał do wzajemnego wsparcia i solidarności – szczególnie dla dzieci z biednych rodzin.

„Aby lepiej przeżyć oczekiwanie, a przede wszystkim wymianę prezentów”. Dzieci powinny otworzyć się na poczucie wzajemnej pomocy, na solidarność darów z najbiedniejszymi dziećmi. Z całym szacunkiem dla producenta Coca Coli, zadaniem biskupa jest głoszenie ewangelicznej dobroczynności, także poprzez te symbole kultury popularnej” – stwierdził biskup.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę