Rosja zaatakowała Lwów
Twitter Screen | Hanna Liubakova

We Lwowie spadły rakiety w okolicach obrzeża miasta. – Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że być może ostrzał zachodniej Ukrainy jest planowany na czas wizyty Joe Bidena w Polsce – informuje reporter Polsat News znajdujący się we Lwowie. W wyniku ataku poszkodowanych zostało pięć osób. Według ukraińskich mediów, tuż po pierwszych eksplozjach słychać było kolejne wybuchy.

W północnej części miasta Lwów, w sobotę spadły rakiety. Z centrum miasta widoczne są gęste kłęby dymu, które unoszą się nad miastem. Według ustaleń władz miejskich doszło do trzech silnych wybuchów. Ukraińskie media poinformowały później, że doszło do kolejnych eksplozji.

Maksym Kozycki – szef obwodu lwowskiego potwierdził informacje, że w jednej z dzielnic doszło do trzech silnych eksplozji. Doszło do trzech silnych eksplozji koło Lwowa ze strony Krzywczyc(dzielnica Lwowa).

Na Lwów spadły rakiety. 5 osób poszkodowanych

– To okolica wieży telewizyjnej. Podejrzewaliśmy, że Rosjanie będą chcieli ją bombardować. Pojawiły się doniesienia o trzech rakietach. Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że być może ostrzał zachodniej Ukrainy jest planowany na czas wizyty Joe Bidena w Polsce. To są obrzeża Lwowa, ale blisko centrum. Ostrzał był precyzyjny – informuje reporter Polsat News, Paweł Naruszewicz, reporter Polsat News.

„W granicach Lwowa doszło do dwóch uderzeń rakietowych. Informacja o trafieniu w budynek mieszkalny bądź inne obiekty infrastruktury nie potwierdziła się. Według wstępnych danych poszkodowanych zostało pięć osób” – relacjonował Kozycki w Telegramie.

Ostrzegał także, że „wciąż istnieje zagrożenie ataku rakietowego„. Apelował również do mieszkańców, by pozostali w schronach i by nie rozpowszechniano niepotwierdzonych informacji.

Po godzinie 16 lokalnego czasu we Lwowie wybrzmiał alarm bombowy. Mieszkańcy od razu zaczęli kryć się w schronach. Po krótkiej chwili nad północną częścią miasta widać było kłęby gęstego dymu. W powietrzu czuć było charakterystyczny zapach spalenizny.

W social mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o kłębach czarnego dymu. Także Reuters, powołując się na świadków tych zdarzeń, poinformował o widocznym, unoszącym się dymie w północno-wschodniej części miasta.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę