Sąd uchylił decyzję o karach dla Gazpromu i spółek odpowiedzialnych za Nord Stream 2
fot. 52655f | CC BY 3.0

Rosyjski gigant wydobywczy Gazprom do niedawna był winny Polsce ogromne pieniądze. Ale Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił (!) decyzję ws. nałożenia kar. Chodzi o 29 mld złotych kary nałożonej na Gazprom oraz 234 mln złotych kar nałożonych na pięć spółek, odpowiedzialnych za budowę gazociągu Nord Stream 2 – podaje „Fakt”. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zapowiedział złożenie apelacji od wyroku.

Postępowanie wobec Gazpromu oraz spółek Engie Energy, Uniper, OMV, Shell i Wintershall, które budowały Nord Stream 2, zostało wszczęte w 2018 roku – przypomina UOKiK. Chodziło o nałożenie kar na powyższe podmiotu po ustanowienie przez nie spółki odpowiedzialnej za budowę i eksploatację podmorskiego gazociągu. Zrobiły to bez wymaganej zgody prezesa UOKiK.

Po dwóch latach procesu kary zostały nałożone – 29 mld złotych na Gazprom oraz łącznie 234 mln złotych na pozostałe podmioty. Miesiąc później oskarżeni złożyli odwołanie. 21 listopada 2022 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił kary.

Gazprom nie zapłaci kar za Nord Stream 2. Polski sąd uchylił decyzję

„Z zaskoczeniem przyjmujemy wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd uznał, iż bez względu na zebrany materiał dowodowy oraz przedstawione skutki dla konkurencji zasadnicza jest ocena, czy doszło do formalnego utworzenia joint venture. W przedstawionej ustnie opinii Sądu podmioty biorące udział w utworzeniu Nord Stream 2 nie utworzyły nowego, wspólnego przedsiębiorcy i poza kompetencją Urzędu pozostaje ocena skutków wyrządzonych gospodarce, jak i to czy próbowali oni omijać prawo” – powiedział, cytowany w komunikacie UOKiK, prezes Urzędu Tomasz Chróstny.

Przypomnijmy, że Nord Stream 2 to projekt podmorskiego dwunitkowego gazociągu, poprowadzonego przez dno Bałtyku z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech. Całość magistrali ma długość 1200 km. Przepustowość gazociągu to 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Gazociąg miał być gotowy do uruchomienia w 2019 roku, ale z powodu m.in. kontrowersji politycznych w kwestii tej inwestycji, ostatecznie magistrala nie została uruchomiona. W wrześniu szwedzcy badacze wykryli silne wstrząsy na dnie Bałtyku – w okolicach gazociągów Nord Stream 1 oraz Nord Stream 2. Krótko potem stwierdzono uszkodzenie i wyciek z obu magistral.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę