Sprawa Iwony Wieczorek. Jackowski zdemaskował Pawła P. przed laty? Doszło do awantury!

Zatrzymanie Pawła P. Krzysztof Jackowski zdemaskował go już dawno? Sprawa Iwony Wieczorek
fot. YouTube

Jasnowidz Krzysztof Jackowski zajmuje się dzisiaj głównie pielęgnowaniem swojego kanału na YouTube, gdzie regularnie organizuje transmisje na żywo, w których opowiada o swoich wizjach sympatykom. To jednak nie tym zasłynął profeta z Człuchowa. Sławę zyskał pomagając policji w znajdowaniu zaginionych zwłok, a nawet żywych ludzi! Działał także w sprawie Iwony Wieczorek, w której w ciągu ostatnich kilkunastu godzin nastąpił przełom. Zatrzymano Pawła P. Jak się okazuje, Jackowski mógł go zdemaskować już lata temu! Porządnie przycisnął wtedy kolegę Iwony Wieczorek.

REKLAMA

To chyba najbardziej tajemnicza sprawa kryminalna ostatnich dekad. Kiedy w 2010 roku zaginęła Iwona Wieczorek mówiła o tym cała Polska. Sprawa co jakiś czas wraca do mediów, a śledczy już od ponad 10 lat próbują dowiedzieć się, co stało się z kobietą. Do tej pory nie znaleziono nawet ciała.

19-letnia Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Gdańszczanka bawiła się na dyskotece, a potem przepadła gdzieś w drodze pomiędzy klubem a swoim domem. W ciągu ostatnich kilkunastu godzin policja zatrzymała jej kolegę, z którym bawiła się tej feralnej nocy na dyskotece.

REKLAMA

Niewykluczone, że Paweł P. jest tym samym kolegą, którego dwa lata po zaginięciu Iwony Wieczorek przesłuchiwał jasnowidz Krzysztof Jackowski we wspólnej akcji z dziennikarzami „Interwencji” – podaje „Fakt”. Jasnowidz z Człuchowa również próbował rozwikłać zagadkę jej zaginięcia i prawdopodobnie śmierci.

Jackowski razem z dziennikarzami „Interwencji” przyjechali do Sopotu, gdzie spotkali się ze wspomnianym kolegą Iwony Wieczorek, z którym bawiła się na dyskotece w noc zaginięcia. Jasnowidz mówił potem, że poprosił mężczyznę, aby zabrał go na działki, gdzie młodzi bawili się wspólnie przed pójściem do klubu. W pewnym momencie Jackowski zabrał kolegę zaginionej na rozmowę na osobności, co pokątnie nagrały kamery „Interwencji”. Człuchowski profeta dopuścił się wówczas sprytnej prowokacji, pytając o jego telefon.

REKLAMA

„Pokaż mi swój telefon” – powiedział Jackowski. „Masz dwa?”.

„No, mam dwa…” – odparł kolega Iwony Wieczorek.

„Dobrze. I zacznę cię gnieść, bo to następne kłamstwo. Kolega nam teraz głośno powie, dlaczego wyjął dwa telefony i dlaczego, skoro ci się rozładował telefon, to niby nie dzwoniłeś, chociaż miałeś drugi” – dociskał mężczyznę jasnowidz.

„Bo drugi był w domu” – odpowiedział.

„Szybko myśl, drugi był domu, a teraz masz dwa” – dopytał Jackowski.

„Na imprezy nie chodzę z dwoma telefonami” – odparł kolega Wieczorek.

„A poza imprezą z dwoma. Bzdura!” – zareagował pewnie jasnowidz z Człuchowa.

„W życiu nie chodziłem na imprezy z dwoma telefonami. Jeden mam służbowy i nie interesują mnie sprawy firmowe, jak się bawię” – tłumaczył się znajomy zaginionej.

„A teraz nosisz? A na imprezie miał jeden. Ja ci nie wierzę” – drążył dalej Jackowski.

„Słuchajcie, ustalmy jedną rzecz. Jeżeli macie jej szukać wokół mojej osoby, to mam to w pi…. Jutro jadę do Hiszpanii i mam wy… w to wszystko. K…, paranoja, do ch…” – zakończył zdenerwowany kolega Iwony Wieczorek.

„Fakt” skontaktował się z Krzysztofem Jackowskim po zatrzymaniach, dokonanych przez policję 14 grudnia 2022 roku. Wówczas zatrzymano m.in. Pawła P. Jasnowidz nie chciał potwierdzić, czy kolega Iwony Wieczorek, z którym rozmawiał w 2012 roku to zatrzymany wczoraj Paweł P.