fot. Twitter

Upalna pogoda potrafi rozgrzać samochód tak, że podróż staje się męką piekielną – a co dopiero czołg! Słoneczna pogoda chyba nie służy rosyjskim czołgistom. Nie ma chyba innego wytłumaczenia sytuacji, w której rosyjski czołg mknie przez… pole minowe. Oczywiście pojazd już z niego nie wyjechał.

Mija 124 dzień wojny na Ukrainie. Inwazja – nazwana przez Kreml „operacją specjalną” – trwa nieprzerwanie od 24 lutego. Pomimo iż miał być to tzw. „blitzkrieg”, czyli szybka akcja zajęcia kluczowych, strategicznych miejsc na Ukrainie – w tym stolic, Kijowa – Rosjanie ugrzęźli na Ukrainie na miesiące, a wojenny zegar cały czas tyka.

W sieci roi się od nagrań z ukraińskiego frontu. W głównej mierze są to filmy, na których widać jak niszczony jest rosyjski sprzęt. Do tej pory była to jednak dokumentacja kunsztu strzeleckiego ukraińskich obrońców w połączeniu z nowoczesną, NATO-wską bronią. Tym razem Rosjanie wyeliminowali się w zasadzie sami. Kto wjeżdża na pole minowe?

Czołg mknął przez pole minowe. Nagranie pokazało skalę eksplozji

Na wideo, nagranym przez drona, widać rosyjską maszynę, która wjechała wprost na zaminowane pole, po czym – jak gdyby nigdy nic – mknęła tuż obok asfaltowej drogi. Tylko cud mógł sprawić, że taka eskapada nie skończyłaby się wielkim „bum”. Jak już wiadomo – do cudu nie doszło.

Czołg został wysadzony w końcu przez ukraińską minę. Nagranie pokazuje skalę wybuchu. Widać, że od czołgu odpadło wiele elementów a nad pojazdem wzniosła się potężna chmura dymu i pyłu. Nie wiadomo, w jakim stanie była załoga wysadzonego czołgu. Można jednak podejrzewać, że jeśli mina przeciwpancerna nie zabiła operatorów rosyjskiego czołgu, to z pewnością doznali oni bardzo dużych obrażeń. I w ten oto sposób kolejny rosyjski sprzęt wzbogacił statystyki strat po stronie rosyjskiej.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę