
Niezależnie od tego, czy masz okazały ogród, czy małą przydomową przestrzeń, tuje doskonale sprawdzają się jako zielone tło i naturalne osłony. Ich uprawa wydaje się prosta, ale bywa wymagająca, szczególnie gdy przychodzi okres letnich upałów. W lipcu czeka Cię zabieg, od którego zależy zimowa odporność żywotnika. Zrób to dobrze, a zapomnisz o brązowieniu i łamaniu gałęzi.
Szmaragdowe igły tui to wizytówka każdego zadbanego ogrodu i najlepsza osłona przed wścibskimi spojrzeniami. Aby utrzymać ten efektowny „zielony mur” w perfekcyjnej kondycji, nie wystarczy jedynie regularne podlewanie. O tej porze roku decyduje się los Twoich roślin na kolejne miesiące. Poznaj sekretny zabieg, który odmieni wygląd żywopłotu, ale śpiesz się, bo lipcowe dni uciekają!
Najlepszy czas na nawożenie tui latem: trzymaj się tego terminu!
Kluczową zasadą w pielęgnacji żywotników jest dostarczanie azotu tylko do połowy lipca. Zasilanie roślin po tym czasie bywa zgubne – nowe przyrosty nie zdrewnieją przed mrozami i łatwo przemarzną. Odżywki zaaplikowane do połowy miesiąca to idealny zastrzyk energii, który zapewnia żywotnikom bujny wzrost i silny rozwój pod ziemią.
Czym zasilać tuje w lipcu?
W lipcu (najlepiej do 15. dnia miesiąca) warto podsypać tuje nawozem azotowym, co zachęci je do wypuszczania nowych pędów. By igły nie żółkły, a roślina lepiej zniosła suszę, szukaj preparatów z krzemem i magnezem. Równie dobrze zadziałają nawozy organiczne, np. obornik, kompost.
Aplikując nawóz, pamiętaj, aby nie sypać go bezpośrednio pod sam pień tui. Kluczem do sukcesu jest intensywne podlanie roślin tuż po nawożeniu – dzięki temu woda pomoże składnikom wniknąć w podłoże i dotrzeć do korzeni.
