
Premier Donald Tusk podczas briefingu w Paryżu przyznał, że proces rozliczania poprzedniej władzy napotyka na istotne trudności, za co przeprosił wyborców.
Szef rządu wskazał w szczególności na nieskuteczność działań w sprawie wystawienia Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Premier podkreślił, że brak ENA wynika z decyzji sądu, który uznał wniosek za bezprzedmiotowy ze względu na brak możliwości wskazania miejsca pobytu podejrzanego na terenie Europy. Szef rządu zaznaczył, że w tych sporach formalnych pomiędzy prokuraturą a sądem traci państwo polskie, co określił w następujący sposób:
„To jest irytujące, że ta koordynacja pomiędzy prokuraturą a sądem nie wygląda, szczerze powiedziawszy, dobrze. (…) w tych sporach, powiedziałbym, formalnych, ginie to, co jest najważniejsze, to znaczy skuteczność państwa polskiego w ściganiu domniemanych przestępców, w tym byłych polityków”.
Przeprosiny Tuska
Premier odniósł się również do ograniczeń w reformowaniu prokuratury, obarczając odpowiedzialnością za ten stan rzeczy obecny układ polityczny z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Zdaniem szefa rządu, obowiązujące przepisy ustawowe, które określił jako pisowskie i niekonstytucyjne, uniemożliwiają realną przebudowę struktur prokuratorskich bez uzyskania zgody prezydenta.
Tusk ocenił sytuację ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka jako trudną, wskazując, że mimo jego determinacji, działania prokuratora generalnego są blokowane przez obecny porządek prawny. Premier przyznał, że w swoich wcześniejszych deklaracjach dotyczących tempa rozliczeń zabrakło mu przewidywalności co do skali oporu instytucjonalnego:
„Przepraszam, powinienem może mieć więcej wyobraźni wtedy, kiedy zapowiadałem szybkie rozliczenia. Nie przewidziałem, że to będzie tak trudne w związku z sytuacją między innymi w prokuraturze”
