Ukraińcy zatrzymali ruskiego agenta. Grozi mu do 12 lat więzienia
fot. Twitter

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy udostępniła nagranie zatrzymania rosyjskiego agenta, pokazując, że żaden kolaborant nie jest na Ukrainie bezpieczny. Jak poinformowały ukraińskie służby, cytowane przez portal „o2” – dywersant został zatrzymany… w drodze na następne zadanie, które zlecili mu rosyjscy okupanci. Moment zatrzymania zarejestrowano kamerą – nagranie trafiło do sieci.

Rosyjski agent miał operować w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy. Region ten do niedawna był polem zmagań wojsk obu stron, jednak Ukraińcom udało się odbić Charków i dotrzeć legalnej granicy z Rosją. Mężczyznę zatrzymano na przedmieściach miasta.

Okazało się, że Ukrainiec został zwerbowany przez internet. Jego oficer prowadzący z Federacji Rosyjskiej delegował dla niego zadania zapisywania pozycji ukraińskich wojsk. Następnie mężczyzna przekazywał współrzędne swojemu zleceniodawcy.

Służby przejęły jego telefon. Znaleziono w nim dowody na współpracę z Rosjanami. Odkryto m.in. zapisy rozmów z rosyjskimi dowódcami. Z konwersacji wynika, że mężczyzna działał na terenie własnej miejscowości. Jego zadanie było proste – sprawdzać, czy nie ma tam jednostek ukraińskich sił zbrojnych, a jeśli tak, informować o tym Rosjan.

SBU przekazało opinii publicznej treść SMS-ów, wysłanych przez agenta do rosyjskich dowódców.

„Stoją na ulicy […], wzdłuż całej ulicy. Poza tym, stoją na otwartym terenie, widać ich nawet ze zdjęć satelitarnych” – brzmi jeden z SMS-ów mężczyzny do rosyjskiego dowódcy.

Przekazywał Rosjanom współrzędne. Zostanie skazany na lata więzienia

Mężczyzna miał przekazywać także współrzędne ukraińskich obiektów wojskowych, umocnień oraz punktów kontrolnych.

Na te czyny Ukraińcy znaleźli oczywiście paragraf. Mężczyzna został oskarżony o podejrzenie nielegalnego rozpowszechniania informacji o rozmieszczeniu Sił Zbrojnych Ukrainy. Wedle ukraińskiego kodeksu karnego – jeśli mężczyźnie zostanie udowodniona wina – grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę