wybuch pod szpitalem
fot. Twitter / piersmorgan

Jedna osoba zginęła w wyniku wybuchu taksówki pod szpitalem w brytyjskim Liverpoolu. Ranny został także kierowca taksówki, dzięki któremu wybuch nie był tak tragiczny w skutkach, jak mógłby być. Incydent został uznany przez policję za atak terrorystyczny – poinformowało Sky News. W związku ze zdarzeniem aresztowano 4 osoby, które miały zaplanować atak.

„Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, niedzielny wybuch został uznany za akt terrorystyczny” – przekazał stacji Sky News Russ Jackson z wydziału przeciwdziałania terroryzmowi z regionu Northwest. Motywy działania terrorystów nie są jeszcze znane. Policja nie ujawniła ponadto tożsamości osoby, która poniosła śmierć w wyniku ataku.

Do eksplozji doszło w niedzielę, ok. godziny 10:59, przed Szpitalem Kobiecym w Liverpoolu. Tragedia mogła mieć o wiele większy wymiar, gdyby nie czujny kierowca taksówki. To jego auto uległo eksplozji i stanęło w płomieniach. W trakcie kursu zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie swojego pasażera. Odkrył, że w jego aucie może znajdować się ładunek wybuchowy, który zabrał ze sobą jego klient.

„Pasażer miał jakiś rodzaj światełka przyczepionego do kurtki i ‘bawił się nim’” – powiedział dziennikarzowi Daily Mail jeden ze znajomych taksówkarza.

Tuż przed godziną 11, taksówka podjechała pod szpital. Kierowca zareagował – zamknął zamachowca od środka, a następnie szybko wybiegł z samochodu. Chwilę potem doszło do potężnej eksplozji. Terrorysta zdetonował ładunek. Taksówkarz zdążył oddalić się na wystarczającą odległość, aby uniknąć śmierci.

„Nie wiem, jak to zrobił w ułamku sekundy, ale wyskoczył i zamknął samochód z tym facetem z tyłu. Wtedy to wybuchło. David jest najszczęśliwszym człowiekiem w Wielkiej Brytanii, a także najbardziej bohaterskim” – przyznał kolega taksówkarza.

W związku ze zdarzeniem aresztowano cztery osoby – mężczyzn w wieku 20, 21, 26 i 29 lat.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę